Waldemar Golik szczególnie wspomina swoje imieniny sprzed 22 lat, które tradycyjnie obchodził ze współpracownikami. - Po kwiatach i życzeniach od dyrekcji, była zgoda na świętowanie w szatni pracowniczej. Pamiętam, że dostałem wtedy w prezencie wódkę, którą sam wyprodukowałem. Do dziś jej nie otworzyłem. Ma dla mnie wartość sentymentalną. Zawsze, gdy na nią patrzę wracają wspomnienia. Fot. MW
Zdjęcie 2 z 3

Muzeum Polskiej Wódki – już niedługo w Warszawie

Waldemar Golik szczególnie wspomina swoje imieniny sprzed 22 lat, które tradycyjnie obchodził ze współpracownikami. - Po kwiatach i życzeniach od dyrekcji, była zgoda na świętowanie w szatni pracowniczej. Pamiętam, że dostałem wtedy w prezencie wódkę, którą sam wyprodukowałem. Do dziś jej nie otworzyłem. Ma dla mnie wartość sentymentalną. Zawsze, gdy na nią patrzę wracają wspomnienia. Fot. MW