REKLAMA

Design „zaraz po wojnie” - wystawa w warszawskiej Zachęcie

ps | 15 wrz 2015 15:32 0

Wystawa „Zaraz po wojnie”, obejmująca sztukę lat 1944–1948, jest poszukiwaniem odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób złożoność nastrojów społecznych i napięcia polityczne w powojennej Polsce znalazły swoje odzwierciedlenie w sztukach plastycznych, fotografii, filmie, a także architekturze i wzornictwie.

Lejtmotywem wystawy jest temat ruin: od koncepcji ruiny jako architektury, poprzez antropomorficzną wizję okaleczonego miasta czy antycznej ruiny, po wymagający pragmatycznych rozwiązań problem odgruzowywania miast czy charakterystycznego dla tego okresu budownictwa z prefabrykatów z gruzobetonu.

Architektura

Próba wprowadzaniu ładu i budowania nowego porządku łączy postawy wielu artystów, architektów czy projektantów próbujących odnaleźć się w powojennej rzeczywistości. Poszukując uniwersalnych zasad, chcieli oni zapewnić jak najwygodniejsze życie nowemu egalitarnemu społeczeństwu. W architekturze koncepcja awangardowego osiedla robotniczego znalazła swój wyraz w zbudowanym na warszawskiej Woli wg projektu Heleny i Szymona Syrkusów eksperymentalnym osiedlu Koło II. W tym nurcie poszukiwań znajdowała się także architektura upamiętniająca przerażającą historię, jak zaprojektowany przez Bohdana Lacherta Muranów, który powstał z 1 miliona i 125 tysięcy metrów sześciennych gruzu i miał tworzyć „czytelny układ przestrzenny o znaczeniu dokumentacji historycznej”.

Przedmioty codziennego użytku

Zniszczenia wojenne dotyczyły także przedmiotów codziennego użytku. Utracony podczas wojny dobytek trzeba było zastąpić nowymi rzeczami. Jednak ze względu na zrujnowane fabryki i dotkliwe zubożenie ludności konieczne były oszczędności. Projektanci i producenci radzili sobie z nimi, wykorzystując najtańsze surowce i technologie — meble obijano brezentem, z papierowego sznurka wyplatano torebki, paski, czy cholewki butów, a biżuterię tworzono z pestek owoców. Modne dziś DIY (do it yourself), czyli „zrób to sam” i rękodzieło artystyczne było wtedy koniecznością. Mieszkania zapełniały więc samodzielnie konstruowane meble ze skrzynek, a kobiety szyły bluzki z jedwabiu pochodzącego ze spadochronów i spódnice z koców. Dbano jednak, by wszystkie produkowane rzemieślniczo i chałupniczo przedmioty były estetyczne. Na wprowadzaniu piękna do życia codziennego koncentrowała się działalność Wandy Telakowskiej i  kierowanych przez nią instytucji — Wydziału Wytwórczości i Biura Nadzoru Estetyki Produkcji (BNEP). Za cel stawiano sobie, aby nawet zwyczajne przedmioty były dobrze zaprojektowane. Dlatego gromadzono prototypy jako modele dla przyszłej produkcji. Niestety większość projektów nigdy do niej nie weszła, stanowią jednak niewątpliwie brakujący element historii polskiego designu.

Kuratorką wystawy jest Joanna Kordjak i Agnieszka Szewczyk. Wystawę można oglądać od 3 października 2015 roku do 10 stycznia 2016 roku. 

0 Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij i dodaj pierwszy!