REKLAMA

Designerska „biblioterapia” - wędrująca szpitalna biblioteka

ps | 05 lut 2015 10:34 0

Nie wszystkie dzieci mogą iść do biblioteki, ale dzięki Wędrującym Szpitalnym Bibliotekom bajki mogą przyjechać do dzieci. Bajkowozy pomagają walczyć z chorobą i cierpieniem najmłodszych, a to niełatwe zadanie również w kwestii projektowej.

Idea Bajkowozów narodziła się w Fundacji Serdecznik. Projekt Oddział Bajka – Wędrująca Szpitalna Biblioteka zakładał stworzenie ruchomej biblioteki na kółkach. Kreacją projektu i produkcją Bajkowozu zajęła się firma Marmorin. Magdalena Musiał z Marmorin Design Studio długo przygotowywała się do realizacji zadania. Projekt miał sprostać całemu szeregowi funkcji, a jednocześnie uwzględniać wiele ograniczeń: miejsca do którego został przeznaczony i sytuacji w której znalazł się użytkownik. Miał być mobilny, atrakcyjny wizualnie i funkcjonalny. Dostępny zarówno dla dzieci chodzących, jak leżących w łóżkach. Intuicyjny w obsłudze dla pielęgniarek, nauczycielek szkół przyszpitalnych i wolontariuszy. Nie bez znaczenia były też ograniczenia materialne: suma przedmiotów i funkcji, które miał pomieścić, sposób wytworzenia, parametry wytrzymałościowe, koszt produkcji. Projekt nie uwzględniał kreacji jednostkowego modelu – Bajkowóz miał być wytwarzany masowo.

Pierwszym krokiem było poznanie potrzeb pacjenta wpisanych w warunki sal i świetlic szpitalnych. Przenalizowano drogę jaką Bajkowóz musi pokonać do dzieci. Poznański Zespół Szkół Szpitalnych nr 110 był pierwszym miejscem pomiaru pozycji łóżek, przestrzeni pomiędzy nimi, wysokości usytuowania głowy dziecka, zasięgu rąk pacjenta siedzącego i leżącego. Obserwacji i analizie poddano również sposób poruszania się pielęgniarek oraz czynności towarzyszące zabawie z najmłodszymi. Projektantka obserwowała też co dzieje się w szpitalnej świetlicy. Wnioski uświadomiły konieczność zaprojektowania dwóch jednostek: funkcjonujących oddzielnie lub razem. Powód? Tak przygotowany Bajkowóz może być obsługiwany przez dwie pielęgniarki, równocześnie współpracujące z dwiema grupami dzieci. Po konsultacjach z personelem zdecydowano, że w jednym module znajdą się głównie książki, w drugim materiały do zabawy i nauki. Projektantka uznała, że jednostka z książkami wymagać będzie również stolika i podpórki umożliwiającej wygodne przeglądanie bez konieczności brania książki do ręki, co dla wielu pacjentów może być trudnością. Drugą jednostkę wyposażono w szereg szuflad, zakamarków i schowków przeznaczonych do ukrycia magicznych przedmiotów. Znalazły się tu również skrzynie z otworami, do których mali odkrywcy wkładają rączki, nie widząc ukrytych przedmiotów. Ta jednostka została zaprojektowana odpowiednio wyżej, by dziecko leżące mogło bezpiecznie do niej sięgnąć. Obserwacja pokazała również, że Bajkowozy powinny się obracać – dzięki temu asystujący dziecku opiekun szybko zyska dostęp do szuflad bez konieczności obchodzenia przedmiotu w ciasnej sali. Również pozycja szuflad została zaprojektowana z uwzględnieniem potrzeb chodzących i leżących dzieci.

A dlaczego domki? Baśniowa forma to efekt wizji projektantki popartej dogłębnymi konsultacjami z przedszkolakami. Dzieci usłyszały po co są Bajkowozy i do czego będą potrzebne. Potem same usiadły do projektowania przenośnych bibliotek w formie wózków dla lalek, pociągów pełnych prezentów, ananasów z szufladkami i wreszcie… kolorowych domków na kołkach. To doświadczenie pozwoliło projektantce lepiej poznać adresata i zrozumieć estetykę preferowaną przez młodych użytkowników. W ten sposób okiennice zamieniły się we fronty szuflad, parapety w uchwyty, dachy w stoliki i czytadła. Po bokach domków zaprojektowano dobudówkę na książki dużo-formatowe oraz mapy. Dwa domki zostały przymocowane do platform. Duży - do obrotowej, dzięki czemu jest zwrotny i może funkcjonować niezależnie lub w duecie z małym domkiem.

1 komentarz. Skomentuj!