REKLAMA

Dobry posadzkarz. Jak wybrać fachowca?

ps | 21 kwi 2016 17:00 0

Cieszący oko, pięknie wykonany parkiet we wzorze francuskiej jodły, idealnie skrojona i dopracowana we wszelkich detalach wykładzina czy perfekcyjnie spasowane panele LVT. Tego oczekują wszyscy inwestorzy, kiedy zlecają wykonanie okładziny podłogowej. Po drugiej strony są fachowcy - to od ich umiejętności, doświadczenia i zaangażowania zależy efekt końcowy.

Dostępna definicja zawodu posadzkarz mieści w sobie bardzo wiele specjalizacji - zarówno glazurników, jak i parkieciarzy, a także instalatorów wykładzin, montażystów paneli oraz fachowców zajmujących się renowacjami posadzek czy zajmujących się wylewaniem posadzek bezspoinowych (jastrychów). Takich specjalistów zna praktycznie każdy z nas, tym bardziej może więc dziwić fakt, że w polskich wykazach zawodów... nie występuje taka profesja. Polskie Stowarzyszenie Posadzkarzy uznało to za niezwykle istotny aspekt i rozpoczęło batalię o przywrócenie zawodu posadzkarza do oficjalnych klasyfikacji - mówi Henryk Wagner, Prezes Polskiego Stowarzyszenia Posadzkarzy. Poprzez oddolne działania szkół zawodowych przy naszym wsparciu teoretycznym, praktycznym i finansowym, zaczęły one szkolić młodzież w tym zawodzie. Występują do Ministerstwa Oświaty o akceptację swoich programów nauczania i zatwierdzenie profesji posadzkarza jako pełnoprawnego zawodu. Ponadto PSP dokłada wszelkich starań, żeby przy następnej aktualizacji Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wpisało nasz zawód do klasyfikacji zawodów i specjalizacji.

Na szczęście materiały, których używamy do przygotowywania podłoża i montowania wykładzin zawierają coraz mniej szkodliwych środków chemicznych, a używanie tych najbardziej toksycznych, jak na przykład formaldehyd, jest zakazane. Prawie wszystkie kleje produkuje się już na bazie wody, a nie rozpuszczalników (choć wciąż występują produkty, w których ciężko zastąpić rozpuszczalniki). Także producenci sprzętu, wykorzystywanego do przygotowywania podłoży, udoskonalają go tak, żeby jak najbardziej ograniczyć ilość wydobywanego się pyłu - ocenia Henryk Wagner, związany z branżą wykładzinową od ponad 20 lat.

Technologie w służbie zdrowiu fachowców

Coraz bardziej restrykcyjne normy dotyczące emisji substancji szkodliwych, wspierają nie tylko ochronę środowiska i zdrowia osób przebywających docelowo w pomieszczeniach, ale i fachowców, którzy montują podłogi. Oni są wszak najbardziej narażeni na długotrwały kontakt z substancjami niekorzystnymi dla człowieka. Na budowie warunki nie oszczędzają posadzkarzy - my także jesteśmy praktykami, dlatego wiemy z jakimi problemami borykają się na co dzień fachowcy - mówi Maciej Załęski, doradca techniczny UZIN. Nasi klienci nie oczekują już produktów tylko mieszczących się w normach, np. emisyjności. Profesjonaliści szukają rozwiązań optymalnych, jakościowych, a przy tym o jak najlepszych parametrach, również tych dotyczących zawartości substancji uważanych za szkodliwe. Technologia pozwala nam na tworzenie artykułów praktycznie bezemisyjnych, gorzej jest z materiałami sypkimi, np. masami niwelującymi. Są to produkty pylące. Próby ograniczenia pylenia, poprzez dodawanie do nich dodatkowych substancji, niestety nie pozostają bez wpływu na ich właściwości użytkowe.

Dobry rzemieślnik z artystycznym zacięciem

Estetyka ułożonej podłogi, dopracowane detale, idealne wykończenie - to nie kwestia przypadku, a fachowości wykonawcy. Jak widać, jest to praca wymagająca poświęceń, dobrego zdrowia i wytrzymałości, ale przecież także i odrobiny artystycznego zmysłu. Gdyby nie to, podłoga - największa tuż po ścianach powierzchnia w pomieszczeniu - szybko stałaby się naszym wrogiem. Warto więc doceniać prawdziwych ekspertów!

0 Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij i dodaj pierwszy!