REKLAMA

Jak wydobyć piękno wnętrza - rozmowa z fotografem Piotrem Motrenko

Redakcja Archiconnect.pl | 19 sty 2018 08:57 0

Zdjęcia są najlepszym sposobem na dzielenie się wnętrzarską pasją z innymi - mówi Piotr Motrenko, fotograf zakochany we wnętrzach. - Nie ma większej satysfakcji niż ta, gdy po całodziennej sesji i nocy spędzonej na obróbce, dostaję wiadomość od klienta z informacją, że mieszkanie zostało wynajęte w kilka godzin od publikacji ogłoszenia z naszymi zdjęciami.

Archiconnect.pl: Dobra wnętrzarska sesja zdjęciowa. Pana zdaniem, ile w tym zasługi fotografa, a ile grafika i „photoshopa"?

Piotr Motrenko (www.motrenko-fotografia.pl): Ważne są obie te rzeczy, ale moim zdaniem umiejętność zauważania dobrych kadrów ma większe znaczenie. Stawiamy na naturalizm. Bardzo mało korzystamy z narzędzi do postprodukcji. Oczywiście są one nieuniknione, np. do kadrowania, korygowania zakrzywień soczewki czy delikatnego dostosowania kolorów. Wolimy jednak zrobić świetne zdjęcie i obrobić je delikatnie, niż zrobić kiepskie zdjęcie i przerabiać je na coś zupełnie innego. Ludzie wiedzą już, że w postprodukcji można zrobić wszystko i nienaturalne fotografie budzą w nich czujność. Nie chcemy, by ktoś poczuł się oszukany wybierając jakieś wnętrze na podstawie naszych fotografii. Naszym zadaniem nie jest zakłamanie rzeczywistości, ale pokazanie tego, co jest w niej najpiękniejsze.

Jak to zrobić? Jakie są idealne warunki do przeprowadzenia profesjonalnej, wnętrzarskiej sesji zdjęciowej?

Idealne warunki to pochmurny, ale nie bardzo ciemny dzień. Białe światło najbardziej pozwala na własne doświetlenie najważniejszych elementów, czy nawet kolorowanie zdjęcia w postprodukcji. Wpadające ostre słońce, mimo że w wielu wnętrzach cudowne, czasem może być bardzo ciężkie do ujęcia. Kłopotliwe jest też zmienne światło, ponieważ trudniej jest wtedy uzyskać w całym mieszkaniu podobny charakter zdjęć.

W takim razie jak przygotować wnętrze do sesji?

Wszystko zależy od rodzaju sesji. Inaczej przygotowuje się zdjęcia do publikacji w prasie czy internecie, a inaczej pod kątem obrotu nieruchomościami. Różnica jest nawet pomiędzy zdjęciami mieszkania na sprzedaż a na wynajem. W pierwszym przypadku możemy pokazać przykładową aranżację, by jak najkorzystniej zaprezentować nieruchomość i pokazać, w jaki sposób można najlepiej ją wykorzystać. Fotografując mieszkania na wynajem, koncentrujemy się na tym, by pokazać tylko te elementy, które finalnie się w nim znajdą. Aranżowanie wnętrza własnymi dodatkami, „dokładanie detali” nie ma sensu. Najemca może poczuć się oszukany, kiedy nie znajdzie ich w mieszkaniu, które zamierzał wynająć.
Zawsze wozimy ze sobą dwie duże torby z uniwersalnymi dodatkami do wnętrz - plakatami, obrazami, różnego rodzaju stojącymi dodatkami, narzutami na łóżka, wazonami. Staramy się też, by we wnętrzu były świeże kwiaty (to jedno z niewielu upiększeń, które można zastosować również przy zdjęciach mieszkania na wynajem).

Zobacz sesje wnętrzarskie na blogu

Dlaczego warto zatrudnić fotografa, który zawodowo zajmuje się fotografowaniem wnętrz?

Ponieważ fotograf, który na co dzień zajmuje się wnętrzami ma „oko”. Wie, na co zwrócić uwagę. Wie, jakie elementy najlepiej wychodzą na zdjęciach, a jakie lepiej ukryć. Przykładem rzeczy, która zwykle nie rzuca się aż tak w oczy, za to od razu widać ją na zdjęciu, są kable, przedłużacze, ładowarki. Uwagę odbiorcy należy za to skupić na „smaczkach” wnętrza, które determinują jego charakter. Mogą to być robione za zamówienie uchwyty do szafek, może jakieś stare zdjęcia rodzinne. Chodzi o detale, które sprawiają, że wnętrze jest dokładnie takie, jakie ma być.
Nasze doświadczenie w pracy z mediami społecznościowymi pozwala nam też od razu ocenić, które zdjęcie będzie się lepiej „klikało”. Jest to istotne zarówno przy zdjęciach do portfolio projektanta, jak również przy fotografii nieruchomości na sprzedaż lub wynajem. Zdjęcie musi dotrzeć do jak największej liczby osób, a nam dzięki wieloletniemu doświadczeniu, łatwiej jest z góry je ocenić.
Profesjonalne portfolio to podstawa w każdej branży. Chętniej zatrudnimy stolarza, którego projekty nam się podobają, niż takiego, który na swoich zdjęciach pokazuje jakąś ciemną plamę. I mimo, że może być świetnym fachowcem, to jego produkty nie dotrą do właściwych odbiorców. To samo tyczy się projektantów wnętrz. Nawet najlepszy projekt, sfotografowany wieczorem, przy sztucznym świetle, starą komórką może wyglądać fatalnie. W każdej branży, w której kupuje się okiem warto zadbać o to, by jak najlepiej zaprezentować swoje produkty.

Jakie są warunki współpracy przy realizacji sesji do portfolio projektanta?

Przy współpracy z projektantami przychodzimy do gotowego wnętrza. Wszystkie meble, ujęte w projekcie dodatki powinny już na nas czekać. Staramy się możliwie najlepiej odwzorować projekt na zdjęciach, ale to po stronie architekta leży jego rozplanowanie. My zajmujemy się tylko detalami - odwróceniem wazonu pod odpowiednim kątem, wyprostowaniem obrazków. Nie chcemy znacząco wpływać na wnętrze, dlatego jeśli nie będzie wyraźnego życzenia stylizacji, to po naszej stronie skupimy się tylko na roli fotografa.
Fotografowane wnętrze powinno być też posprzątane i gotowe. Zdarzało nam się robić zdjęcia przy krzątającej się ekipie i są to bardzo trudne warunki pracy. Brak kluczowych w projekcie detali ma ogromny wpływ na jakość zdjęć, dlatego fotograficzne udokumentowanie projektu powinno być ostatnim etapem prac.

Ile trwa taka profesjonalna sesja? Jak pracuje fotograf?

Tu kolejny raz, zależy jaka sesja. Jeśli wnętrze jest gotowe, posprzątane, nie wymaga stylizacji, to jest to kwestia około godziny, dwóch. Pełna sesja związana z przestawianiem mebli, ustawianiem dodatków, doświetlaniem niektórych części wnętrza może trwać nawet cały dzień.
W czasie sesji lubimy mieć spokój. Znamy się na swojej pracy i właściciel zaglądający nam przez ramię jej nie przyspieszy. Sesja wymaga czasu. Wymaga ustawienia aparatu, statywu, dodatków. Dobrego kadru trzeba czasem szukać przez długi czas. Trzeba zadbać o każdy plan, by zdjęcia nie psuły jakieś niepotrzebne dodatki. W czasie sesji robimy kilkadziesiąt, a czasem nawet kilkaset zdjęć, by finalnie mieć około dziesięciu zdjęć wnętrza, gotowych do publikacji.

A czy może Pan powiedzieć, co powinno się znaleźć w takim dobrym kadrze? Czy da się to w ogóle określić?

Nie ma jednej uniwersalnej metody, którą da się zastosować do każdego rodzaju wnętrza. Są oczywiście uniwersalne zasady fotografowania, których należy się trzymać – odpowiednie proporcje zdjęcia czy pozycja, z której fotografujemy – ale każdorazowo trzeba je dostosowywać do warunków. W dobrym kadrze odbiorca patrzy dokładnie w to miejsce, które chcieliśmy mu pokazać.

Jakie trudności i wyzwania stawia przed fotografem mała przestrzeń mieszkania, a jakie duży dom?

Dużą trudnością przy małych przestrzeniach są na pewno ograniczenia techniczne sprzętu. Ciasne łazienki, wąskie korytarze – tam najciężej jest ująć w kadrze wszystkie elementy. Takie mieszkania trzeba fotografować bardzo umiejętnie, by pomieszczenia zachowały odpowiednie proporcje. Trzeba unikać efektu „studni” czy „wagonu”, kiedy to wnętrze nabiera w obiektywie wręcz karykaturalnych kształtów.
W dużym domu trzeba z kolei strzec się efektu pustki. Wnętrze musi wyglądać jak przestrzeń, z której ktoś faktycznie korzysta, a nie wielka pusta sala.

Na koniec zapytam prowokacyjnie: czy można zrobić dobre zdjęcia wnętrz telefonem komórkowym?

Wszystko zależy od tego, w jaki sposób taka sesja miałaby być wykorzystana. Aparaty w telefonach są oczywiście coraz lepsze, ale nie wyobrażam sobie publikacji w prasie zdjęcia zrobionego telefonem komórkowym. Co innego w mediach społecznościowych, na Instagramie jest mnóstwo cudownych zdjęć wnętrz, które zostały zrobione zwykłym smartfonem. To serwis stworzony do fotografowania komórką.

Dziękuję za rozmowę.

 

0 Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij i dodaj pierwszy!