REKLAMA

Meble snycerskie - współczesny antyk

Redakcja Archiconnect | 07 lut 2018 19:05 0

O ręcznym rzeźbieniu mebli, o meblach gdańskich, o tym jak wygląda praca snycerza, a także o tym dlaczego może stać się pasją na całe życie rozmawiamy z Bartłomiejem Jóskowskim - człowiekiem, który meblom oddaje część siebie.

Archiconnect.pl: Jeśli miałby pan podsumować jednym słowem, co jest najważniejsze w pana pracy – co by to było?

Bartłomiej Jóskowski, właściciel Pracowni Mebli MebS: Cierpliwość. Bez niej nie moglibyśmy nawet marzyć o wykonywaniu mebli. Potrzeba wielkiej cierpliwości, by osiągnąć biegłość w rzeźbieniu, a później poświęcić na jeden wyrób np. kilkanaście tygodni. Najbardziej czasochłonne z dotychczasowych zleceń zajęło nam niemal rok – przez osiem, dziewięć, dziesięć miesięcy wracaliśmy do tego samego wyrobu dzień w dzień.

W różnych publikacjach na temat Pańskiej Pracowni pojawia się często dopisek „meble gdańskie”. Styl gdański kojarzony jest jednak najczęściej z antykami…

To jak najbardziej słuszne skojarzenie. Oryginalne przedwojenne meble gdańskie można dzisiaj oglądać w muzeum w Gdańsku, w użytkowaniu są także pojedyncze zabytkowe egzemplarze należące do wystroju instytucji samorządowych. Ale współcześnie rękodzieło wróciło do łask i wiele osób chce otaczać się pięknymi, ozdobnymi przedmiotami na co dzień. Meble gdańskie są dla nich ciekawą propozycją, ponieważ budzą dobre skojarzenia – z solidnością, rzetelnością, domem jako siedzibą rodzinną… Fakt, że wykonujemy je dla konkretnej osoby, pozwala na lepsze zaplanowanie aranżacji. Klient nie musi zadowalać się tym, co znajdzie w sklepach z antykami, może sam zdecydować o wszystkim, np. o motywach dekoracyjnych, barwie mebli, wykończeniach.

Czy możemy w takim razie wskazać główne cechy stylu gdańskiego?

Zacznijmy od surowca – wszystkie wyroby naszej Pracowni rzeźbione są ręcznie w litym drewnie, najczęściej dębowym. Wszystkie są też bogato zdobione. Z dawnych mebli gdańskich zaczerpnęliśmy wywijane liście akantu, toczone warkocze, motywy lwów i lwich łap, a także herbu Gdańska. Do tej tradycji dorzucamy jednak elementy, które pokazują nasze własne wyobrażenie o meblach. Wykonujemy podobizny Posejdona, syren, widoki gdańskie, sceny myśliwskie, wiewiórki podtrzymujące stoliki… Inspiracji dostarczają nam też rozmowy z klientami. Te trzy spojrzenia: tradycyjne, nasze – snycerzy z naszej Pracowni – oraz klientów, łączą się, mieszają, a my „wyciągamy” z tego tygla coraz to nowe projekty.

A skąd czerpią państwo inspiracje do konkretnych rzeźbień? Czy wykonują państwo kopie mebli antycznych?

Kopii nie wykonywaliśmy nigdy, wszystkie projekty są autorskie. A inspiracje? Na pewno bardzo ważny jest dla nas zmysł obserwacji. Do wyrzeźbienia kuny albo wiewiórki musimy przestudiować jej anatomię i sposób poruszania się. Jeśli pracujemy nad antycznym legionistą, sięgamy do opracowań historycznych, szczegółów uzbrojenia. W niektórych tematach, takich jak kompozycje kwiatowe, możemy całkowicie zaufać wyobraźni.

Jakie zamówienie było dla Pana największym wyzwaniem? Proszę opowiedzieć, z jakiej realizacji jest Pan najbardziej dumny?

Czuję dumę za każdym razem, gdy klienci odbierają zamówione wyroby a ja mogę obserwować ich reakcje. Czas spędzony nad każdym projektem sprawia, że w pewien sposób zżywamy się z nim, przyzwyczajamy się do niego i oddajemy mu część siebie. Dlatego wybór jednej najważniejszej realizacji nie jest możliwy. W tej chwili jesteśmy w trakcie projektu nawiązującego ściśle do zdarzeń z życia naszego klienta i jego rodziny. Czekamy z niecierpliwością, kiedy będziemy mogli zaprezentować mu gotowe dzieło.

Jak zatem kształtują się ceny wykonywanych ręcznie mebli? Co klient otrzymuje w ramach tej ceny?

Zacznijmy od tego, że meble gdańskie rzeczywiście są droższe od produktów dostępnych w popularnych katalogach. Ale też to są zupełnie inne wyroby, produkowane i projektowane ręcznie, a nie na taśmie produkcyjnej w fabryce. I odbiorcy naszych mebli są gotowi zapłacić więcej, aby otrzymać indywidualny produkt. Z drugiej strony zwróćmy uwagę na to, że na świecie można znaleźć marki mebli, które produkują w sposób przemysłowy, a ich ceny są wyższe od naszych, ponieważ pozwala na to rozpoznawalność marki.

Klienci naszej Pracowni otrzymują indywidualnie zaprojektowane i ręcznie rzeźbione meble, przy czym mogą złożyć zamówienie na wyroby dowolnej wielkości, o dowolnym stopniu skomplikowania, z dowolnymi motywami. Mogą zasugerować nam jedynie temat albo wspólnie z nami dopracowywać projekt każdego detalu. Mogą też wspólnie z nami wybierać surowiec – mam tu na myśli nie tylko gatunek drewna, ale nawet konkretny blok. Z tego względu wycena jest zawsze indywidualna.

A jakie są etapy pracy nad ręcznie wykonywanymi meblami?

Pierwszy etap to ścięcie drzewa, a następnie jego sezonowanie i suszenie. Wspominam o tym, ponieważ dobre przygotowanie surowca jest absolutnie niezbędne do prac snycerskich. Drewno wybiera się następnie pod kątem konkretnego wyrobu. Drugim etapem (zazwyczaj przebiegającym równolegle z pierwszym) jest projektowanie wyrobu. Korzystamy przy tym… ze zwykłej kartki i ołówka. Rysunek przenosi się na przycięte odpowiednio elementy drewniane i dłutem stopniowo wydobywa kontur, a następnie pogłębia płaskorzeźbę. Jeśli wykonujemy np. komodę z trzema identycznymi frontami musimy jak najdokładniej powtórzyć trzy razy taką samą pracę. Wykonane elementy lakieruje się, a następnie łączy przy pomocy kołków drewnianych (jak w dawnych manufakturach). Do mebli dodajemy zawsze grawerowany certyfikat i znakujemy wyrób.

Znakowanie, o którym Pan wspomniał, nasuwa jeszcze jedno pytanie: czy w państwa branży zdarzają się tzw. podróbki? Jak rozpoznać czy mebel został wykonany ręcznie, czy jest to masowa produkcja?

Czy można próbować podrobić meble gdańskie? I tak, i nie. Tak, bo właściwie każdy piękny wyrób jest dziś zagrożony jakąś próbą kopiowania. A nie, ponieważ jakość takiej kopii nigdy nawet w części nie dorówna oryginałowi. Do stworzenia snycerskiego dzieła potrzeba bardzo dużego doświadczenia, a z nim łączy się potrzeba tworzenia własnych wzorów. Żaden ambitny, szanujący się rzemieślnik i artysta nie zdecyduje się na podrabianie cudzej pracy.

Masową produkcję można rozpoznać. Widzi się toporność i niestaranność ozdób, rzeźbienia są nieharmonijne, nieciekawe. Nie trzeba mieć doświadczenia w branży meblarskiej, by zauważyć, że jeśli patrzy się na efekt masowej produkcji, coś w nim – mówiąc potocznie – „nie gra”.

W naszej Pracowni stosujemy system znakowania wyrobów, ale nie jest to tylko zabezpieczenie przed ewentualnymi próbami podrabiania naszej pracy. Indywidualny numer, znakowanie w miejscu wiadomym tylko dla nas i dla klienta, wypalony znak „MebS” i grawerowany certyfikat to również nasz podpis pod gotowym dziełem. To sygnał, że bierzemy na siebie całą odpowiedzialność za jakość i solidność wyrobu, poświadczamy je naszą marką.

Państwa meble powstają w tradycyjny sposób, to efekt ciężkiej rzemieślniczej pracy. Jaką rolę w Państwa pracy odgrywają nowoczesne media? Czy poszukujący stylizowanych mebli klient to tradycjonalista, który zanim podejmie decyzję o zakupie, chce zobaczyć Państwa prace „na żywo”? Czy ręcznie wykonywane meble gdańskie sprzedają się też przez internet?

Internet i media społecznościowe to dla nas znakomity kanał komunikacji. Dzięki nim możemy być w stałym kontakcie choćby z blisko 20 tysiącami osób, które śledzą stronę Pracowni na Facebooku. Prezentowanie dorobku jest znacznie łatwiejsze w dobie komunikacji elektronicznej. Mimo to jesteśmy tradycjonalistami – chcemy rozmawiać, spotykać się z miłośnikami meblarstwa, dzielić się wiedzą. Organizujemy warsztaty snycerskie i pokazy rzeźbienia. Współpracujemy ze szkołami drzewnymi, a przede wszystkim – umawiamy się z klientami na osobiste spotkania. W internecie można zaprezentować zdjęcie wyrobu, ale nie przekaże ono monumentalnej formy ani niepowtarzalnego zapachu drewna.

Natomiast na co dzień w Pracowni towarzyszą nam zupełnie niewspółczesne dłuta, pobijaki, papier ścierny… Na komputerze wykonujemy tylko poglądowe aranżacje 3D, aby zamawiający wyobrazili sobie dany mebel, jego układ, formę i usytuowanie we wnętrzu.

Dziękuję za rozmowę.

Zobacz jak powstają meble gdańskie

0 Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij i dodaj pierwszy!



Klauzula informacyjna

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd Publikator Sp. z o.o.