REKLAMA

Skuteczne prowadzenie biznesu - relacja z dyskusji podczas EEC

Piotr Apanowicz wnp.pl | 19 maj 2016 10:12 0
Fot. PTWP (Michał Oleksy)

Wiele mówi się o wchodzeniu do biznesu tzw. pokolenia X, Y i Z, przy czym pokolenie X to dzisiejsi 35-45-latkowie, pokolenie Y to osoby w wieku 25-35 lat, a pokolenie Z to młodzi ludzie urodzeni po roku 1990, czyli już po transformacji ustrojowej. Jak wejść i skutecznie utrzymać się w biznesie?

Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego odbywa się wiele ciekawych dyskusji, między innymi o biznesie. Jedną z nich była rozmowa pt. W poszukiwaniu biznesowego „jednorożca”.

Jak się chronić przed kradzieżą wartości intelektualnej

Uczestnicy dyskusji mieli zupełnie odmienne podejście do zagrożenia kradzieżą własności intelektualnej ze strony potencjalnych partnerów czy inwestorów. W branży medycznej nie powinno się nawet zaczynać działalności start-upowej bez posiadania patentu, od tego wszystko się zaczyna - przekonywał Paweł Buszman.

Z kolei Wojciech Wolny był zdania, że w sektorze IT zazwyczaj jest tak, że im bardziej komuś się wydaje, że jest autorem unikalnego rozwiązania i im bardziej stara się je chronić przed nieuprawnionym przejęciem, tym większe jest prawdopodobieństwo, że w rzeczywistości nie uda się go wdrożyć w życie. Rekomenduję odważne i jak najszersze pokazywanie inwestorom swoich pomysłów. W mojej 10-letniej karierze nie zdarzył się jeszcze przypadek kradzieży pomysłu przez inwestora, a jedyne dwa takie przypadki miały charakter wewnętrzny a i tak nie zostały skomercjalizowane - mówił.

Artur Kupczunas dodawał, że naukowiec będący autorem pomysłu powinien mieć przynajmniej 50 proc. udziałów w całym projekcie, bo wówczas ma poczucie, że tworzy coś dla siebie i nie ma powodów by szukać innych partnerów w procesie jego komercjalizacji.

Inwestowanie w ludzi

Wojciech Wolny przytoczył swoją rozmowę z Wojciechem Siewierskim, pracującym w Dolinie Krzemowej, który wprowadził już cztery spółki na Nasdaq, w której przyznał on, że kiedy fundusz inwestycyjny rozważa wsparcie start-upu, w 70 proc. ocenia się nie pomysł, a osobę, starając się przewidzieć, czy będzie ona w stanie prowadzić za chwilę dużą firmę. Pamiętam, że przyznał w tej rozmowie, że nie zawsze się trafia, bo on na przykład wyrzucił za drzwi po 10 minutach rozmowy ludzi z Youtube’a, bo uznał, że ten pomysł nie ma sensu - powiedział Wojciech Wolny.

Rzeczywiście, w fazie start-upu inwestuje się nie tylko w sam projekt, ale przede wszystkim w ludzi go tworzących. Trzeba przeanalizować jak zachowają się w obliczu problemów. To jest właśnie szansa dla młodego pokolenia - ocenił Cezary Smorszczewski.

W jego opinii każdy właściciel projektu typu start-up powinien mieć w tyle głowy, że kiedyś będzie chciał tę firmę komuś sprzedać.

W istocie nie brzmiałby poważnie przedsiębiorca, który by utrzymywał, że nigdy i w żadnych okolicznościach nie sprzeda swojej spółki. Z drugiej strony jeśli wszystko działa dobrze, nie trzeba mieć na tę sprzedaż presji. W naszym przypadku na obecnym etapie bardziej jesteśmy zainteresowani przejmowaniem innych podmiotów niż sprzedażą - ujawnił Wojciech Wolny.

Więcej z ciekawej rozmowy przeczytacie TUTAJ

0 Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij i dodaj pierwszy!