REKLAMA

Sztuka jako dopełnienie wizji architekta

Redakcja Archiconnect.pl | 10 kwi 2018 13:22 0

O pracy art consultanta, o tym, w jaki sposób tworzy się kolekcje i jak sztuka może dopełniać wizję architekta rozmawiamy z Anną Theiss i Beatą Niemczuk – współwłaścicielkami Aurabilii, zajmującej się doradztwem z zakresu sztuki współczesnej.

Archiconnect.pl: Na czym polega praca art consultanta?

Anna Theiss: Art consultant to osoba, która przeprowadza klienta – indywidualnego lub korporacyjnego – przez pełen proces zakupowy dzieła sztuki, a następnie, w porozumieniu z klientem, mapuje potencjały ekspozycyjne, wystawiennicze lub sprzedażowe. W Polsce to relatywnie nowy zawód, na świecie – zupełnie nie. Działanie art consultantów jest ściśle powiązane z dojrzałością rynku. W ogromnym uproszczeniu, jeśli oferta rynkowa jest duża, rośnie potrzeba niezależnej (a więc niezwiązanej z galeriami, instytucjami lub domami aukcyjnymi, ale także architektami) ekspertyzy i doradztwa. Jako art consultantki doradzamy klientom w doborze sztuki obiegowej do wnętrz. Obiegowej, czyli takiej, za którą idzie wartość nadana przez galerie, instytucje, innych kolekcjonerów i krytyków sztuki. Umożliwiamy zakup sztuki, która komunikuje konkretną opowieść – o sobie, wnętrzu i właścicielu – inwestorze.

Beata Niemczuk: Sztuka jest wyrazistym uzupełnieniem wnętrz architektonicznych. Może nawiązywać swoim wyrazem lub formą do zadanej przestrzeni, być jej „przedłużeniem” lub kontrapunktem. Sztuka wchodzi w dialog z przestrzenią zaprojektowaną przez architekta. Posługuje się jednak odrobinę innym językiem (historią, techniką powstania, przebiegiem wystawienniczym danego dzieła) i narzędziami (wyceną, sposobami zakupu i sprzedaży). Dlatego warto zaprosić do jej doboru zewnętrznego eksperta, który zarazem będzie umiał uszanować wizję architektoniczną.

Czy art consultant to nowy zawód w Polsce? Czym różni się od zawodu dekoratora czy marszanda?

B.N.: Zadaniem dekoratora jest uczynienie z wnętrza pięknej przestrzeni, która jest spójna z jej właścicielem lub wizją architekta wnętrz. Dobór dekoracji to często ostateczny szlif w przestrzeni i obejmuje szereg obiektów dekoracyjnych, które nie mieszczą się w kategorii sztuki. Marszand z kolei to osoba, która zajmuje się obrotem sztuki, często „wyższej”. Niekoniecznie w swojej pracy skupia się na wyzwaniu, jakie niesie ze sobą dane wnętrze. Art advisor dobiera sztukę według klucza potrzeb sformułowanych przez klienta, w ścisłym porozumieniu z architektem, jeśli jest to etap pracy nad nową inwestycją. W tym sensie art advisor powinien patrzeć szerzej niż marszand, brać pod uwagę wyzwanie, jakie niesie ze sobą brief kliencki i przestrzeń, do której trafia sztuka.

Kim są Wasi klienci?

A.T.: To osoby prywatne, klienci korporacyjni, instytucje. Współpracujemy z architektami kubaturowymi, architektami wnętrz, showroomami… Wszędzie tam, gdzie jest potrzeba doboru sztuki według spójnego klucza, albo mówiąc inaczej – gdzie jest potrzeba opowiedzenia spójnej opowieści za pomocą sztuki.

Dobry projekt to połowa sukcesu - wywiad z architektem Grzegorzem Dżusem

Kolekcja brzmi bardzo dumnie.. i kosztownie. Czy to rzeczywiście poważne finansowe przedsięwzięcie? Jakie środki trzeba zainwestować, by stworzyć coś wartościowego, w sensie materialnym, estetycznym i intelektualnym?

A.T.: W klasycznym rozumieniu kolekcja to nie każdy dowolny zbiór dzieł sztuki. Musi za nim iść klucz, jasna linia merytoryczna, profil. Dziś o tym, czym jest kolekcja myśli się odrobinę bardziej liberalnie – kolekcjami często nazywa się heterogeniczne zbiory, które łączy na przykład to, że stoi za nimi jedna osoba podejmująca decyzję zakupowe. W Aurabilii wychodzimy z założenia, że kolekcją jest każdy zbiór sztuki, za którym stoi ustrukturyzowana refleksja. I często ten namysł jest całkiem sporym kosztem, który trzeba ponieść, żeby rozpocząć kolekcjonowanie. Co mam zbierać, żeby spełniło to moje oczekiwania, np. związane z budowaniem marki osobistej, komunikatu o firmie, podnoszeniem wartości mojej inwestycji? Po tej analizie przychodzi etap ustalania budżetu. To, ile będzie kosztować finalnie kolekcja zależy od pomysłu na nią, doboru prac i artystów oraz jej skali. Nie można z góry określić konkretnej kwoty.

Jak wygląda wasza współpraca z architektami? Na jakim etapie inwestycji powinno się myśleć o zaimplementowaniu do niej sztuki - czy to wisienka na torcie projektu?

A.T.: Architekci przedstawiają nam dany projekt i mówią o inwestorze – jego podejściu do estetyki wnętrza i sztuki. Następnie w zależności od potrzeb i specyfiki sytuacji, ustalamy, czy aranżujemy wspólne spotkanie z inwestorem, by odbyć wstępną rozmowę o sztuce do wnętrza, czy też od razu proponujemy dobór prac w pierwszej opcji. Wszystko zależy od inwestora, natomiast ściśle współpracujemy z architektem. Chcemy zrozumieć jego założenia i wizję danego wnętrza, tak by finalnie proponowana sztuka była komplementarna z projektem wnętrza, nawet jeśli będzie w kontrze do niego.

Sztuka pojawia się coraz częściej także w przestrzeniach komercyjnych czy deweloperskich. W jakiej funkcji?

A.T.: Sztuka wnosi w przestrzeń wartość dodaną. Rewitalizowane inwestycje zyskują na wartości, nowe realizacje nabierają unikalnego i pożądanego wyróżniającego się charakteru. Dzięki sztuce możliwe jest budowanie naprawdę zniuansowanego charakteru wnętrz. Pozycjonowanie ich jako „klasycznych”, „nowoczesnych”, „eksperymentalnych”, wpisywanie w lokalny kontekst, określanie grupy docelowej i tak dalej. Sztuka buduje poczucie wspólnoty. Użytkownicy przestrzeni w udowodniony sposób czują się lepiej, gdy jest obok nich sztuka. Sztuka w domenie komercyjnej staje się powoli elementem koniecznym – oczywiście dla ambitnych i wizjonerskich inwestorów i zarządców.

Sztuka to bardzo delikatna materia. Jakie jest motto towarzyszące Wam w trakcie realizacji projektów Aurabilii?

B.N.: Proponować taką sztukę, którą my same chciałybyśmy mieć w swoich wnętrzach oraz tworzyć profesjonalną relację z architektem i inwestorem.

Z której realizacji jesteście najbardziej dumne?

A.T.: No. 44 Luxury Rentals, dla której to marki zrealizowałyśmy projekt limitowanych edycji prac Jakuba Woynarowskiego, Mikołaja Moskala i Doroty Buczkowskiej. Cieszymy się też z licznych realizacji dla klientów prywatnych.

Dziękuję za rozmowę.

0 Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij i dodaj pierwszy!



Klauzula informacyjna

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd Publikator Sp. z o.o.