REKLAMA

Design funkcjonalny i estetyczny. Rozmowa z projektantem - Marcinem Skubiszem

uk | 04 lut 2015 09:28 0

Czy da się pogodzić funkcjonalność z estetyką? Zdaniem Marcina Skubisza, to często trudne zadanie. ''Nieraz serce się kraje, jak wstępne szkice lub wizualizacje bardzo się podobają, ale sprawiają trudności techniczne lub wpływają negatywnie na funkcjonalność" - mówi Marcin Skubisz.


Skąd wzięło się Pana zainteresowanie projektowaniem? Co zadecydowało o wyborze drogi zawodowej?

Zdecydowanie z czasów pracy u boku taty przy stolarstwie. Realizowaliśmy wiele ciekawych projektów na indywidualne zlecenia. Chęć pracy jako projektant spotęgowały studia w Wyższej Szkole Ekologii i Zarządzania w Warszawie.

Co prawda wybrałem Architekturę Wnętrz, ale to ze względu na to, żeby z nauki wynieść jak najwięcej. Jestem zadowolony ze swoich wyborów.

Proszę opowiedzieć o początkach Pana kariery zawodowej.

Początki były właśnie w pracowni taty. Tam spędziłem wiele lat nabywając doświadczenie i ucząc się tajników pracy z drewnem. Praca była bogata w wyzwania. Każde zlecenie było inne. Czasami realizowaliśmy meble według projektu, a innymi razy restaurowaliśmy te zabytkowe i antyczne, stanowiące największe wyzwanie.

Często trzeba było dorabiać brakujące elementy, takie jak rzeźby, intarsje, toczenia. Nauczyłem się cierpliwości i dokładności. Kiedy stałem się samodzielny, zacząłem eksperymentować z drewnem i opracowywać własne metody jego wykańczania lub lakierowania.

Ciekawią mnie innowacje, dlatego też ciągle poszukuję nowych rozwiązań. Teraz, kiedy mam możliwość współpracy z przemysłem, mogę zamienić to w większe spełnienie, realizować projekty zespołowe i autorskie.

Czym jest dla Pana projektowanie – poważnym wyzwaniem, zabawą, wyrażeniem emocji czy też filozofią?

Na początku było to ogromne wyzwanie i zadawałem sobie mnóstwo pytań: czy sobie poradzę, czy komuś moje projekty się spodobają. Można więc powiedzieć, że były nieśmiałe, ale z czasem gdy powstawały kolejne i spotykały się z akceptacją i pozytywnymi opiniami, czułem spełnienie.

Zdecydowanie projektowanie jest dla mnie sposobem na wyrażanie siebie, sposobem na życie, oczywiście często też wyzwaniem ze względu na temat, ale zawsze pozytywnym.

Z jakich materiałów najbardziej Pan lubi tworzyć meble i dlaczego?

Uwielbiam naturalne materiały, drewno właśnie takie jest. Preferuję ciepłe połączenia kolorystyczne, np. krzesło, które ostatnio zaprezentowaliśmy z marką Philip Bohr to połączenie buku i mahoniu.

Ładnie się kontrastują, a sposób ich połączenia wyróżnia je wśród innych krzeseł na rynku. Oczywiście staram się, by wybór był z troską o środowisko, uwzględniał materiał łatwy do pozyskania, popularny lub łatwo odnawialny. Jeśli szlachetny, to pochodzący z kontrolowanych wycinek.

Nad czym Pan pracuje teraz? Proszę uchylić rąbek tajemnicy :)

Obecnie rozwijam kolekcję mebli dla marki Philip Bohr. Pracy jest mnóstwo. Świetnie mi się z nimi współpracuje, bo mogę decydować o tym, jak będzie wyglądał produkt finalny. Zespół Philipa Bohra pracuje wytrwale, żeby realizacje były jak najwierniejsze moim koncepcjom i żeby produkty były solidne, zachowując estetykę, która bardzo cenię.

Czy da się pogodzić funkcjonalność z estetyką? Jak Pan to robi?

To często trudne zadanie. Nie raz serce się kraje, jak wstępne szkice lub wizualizacje bardzo się podobają, ale sprawiają trudności techniczne lub wpływają negatywnie na funkcjonalność. Jeśli bryła staje się nieestetyczna, rezygnuję z niej i opracowuję nową.

0 Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij i dodaj pierwszy!