REKLAMA

Europa – centrum architektonicznego designu

Łukasz Pytko | 19 sty 2015 11:11 1

W momencie, gdy świat ściga się w budowaniu coraz to wyższych wieżowców, Europa skłania się w nieco innym, architektonicznym kierunku. Choć ciężko wyróżnić jeden dominujący styl, w cenie są obecnie futurystyczne budowle przypominające rzeźby czy pierwotniaki, coraz popularniejsza staje się też rewitalizacja obszarów historycznych i poprzemysłowych. Co ciekawe – zwłaszcza w Polsce!

Po 1989 roku nasz kraj stale się rozbudowuje. Nad Wisłą wznoszą się coraz odważniejsze i nowocześniejsze obiekty. Po erze ciężkiego socrealizmu powoli zbliżamy się architektonicznie do Zachodu. Okazuje się, że także poza Warszawą i jej centrum utrzymanym w efektownym, metropolitarnym stylu, są w Polsce przykłady nowoczesnego designu w architekturze.

Budowanie od podstaw kontra rewaloryzacja

Wszechobecny liberalizm i brak dominującego trendu architektonicznego idealnie wpisuje się w zjawisko zrównoważonego rozwoju, które stawia za cel uporządkowanie przestrzeni publicznej i zaspokojenie potrzeb lokalnych społeczności, z uwzględnieniem terenów zielonych. W zasadzie jedyne co można brać za pewnik myśląc o współczesnej architekturze, to zastosowanie najnowszych technologii i materiałów („świętą trójcę” tworzą beton, szkło i aluminium). 

W kontekście powstawania budowli wyraźnie odznaczają się za to dwie tendencje – tworzenie futurystycznych projektów od podstaw bądź też rewaloryzacja już istniejących obiektów, będąca często elementem składowym rewitalizacji większych obszarów historycznych czy poprzemysłowych. Jeśli zaś chodzi o sam design, panuje pełen pluralizm. W zasadzie jedyne, co ogranicza projektantów to pieniądze, bo większość wizji zleceniodawców nadaje się do realizacji – co najwyżej kosztem funkcjonalności obiektu. W erze „starchitektów”, czyli znanych na cały świat projektantów, zacierają się granice między poszczególnymi stylami.

Architektura współczesna na świecie

Wyścig form trwa w Europie już od kilku dekad, ale dopiero pod koniec lat 90. ubiegłego wieku wyraźniej odznaczyło się kilka nurtów. Prym wiodą neo- i postmoderniści, projektujący na masową skalę budynki, które są dość charakterystyczne i jednolite w formie. W opozycji do Stanów Zjednoczonych czy krajów Bliskiego Wschodu, w kontekście Starego Kontynentu coraz rzadziej mówi się o designie wielkoformatowym, czyli przede wszystkim wieżowcach. Czołowym twórcą postmodernizmu jest urodzony w Łodzi, w rodzinie polskich Żydów, Daniel Libeskind, autor m.in. City Life w Mediolanie, ale też warszawskiego drapacza chmur Złota 44. Innym ciekawym nurtem jest high-tech, czyli „architektura przyszłości”, która dość jednoznacznie kojarzy się z science-fiction i charakteryzuje się wyeksponowaniem konstrukcji i ciągów komunikacyjnych. Do prekursorów zaliczani są Norman Foster, Richard Rogers i Renzo Piano, projektanci m.in. paryskiego Centrum Pompidou czy 30 St Mary Axe w Londynie.

Z kolei kontynuatorzy surrealistycznych wizji Antoniego Gaudíego znajdują dziś upust dla swoich ambicji w dekonstruktywizmie i blobitekturze. To futurystyczne kierunki zacierające granice między architekturą a rzeźbą, stawiające wygląd ponad funkcjonalność. Bloby (ang. kropla, kleks) nazywane są architekturą organiczną, za przykład mogą posłużyć projekty Rema Koolhaasa czy Kunsthaus w Grazu Petera Cooka i Colina Fourniera. Również nad Wisłą styl ten staje się coraz bardziej popularny, czego dowodem budowane właśnie OVO we Wrocławiu. Mówiąc zaś o dekonstruktywizmie, nazywanym architekturą „uporządkowanego chaosu”, na myśl przychodzą nazwiska Franka Ghery’ego (Tańczący Dom w Pradze, Muzeum Guggenheima w Bilbao) i Zahy Hadid (skocznia narciarska Bergisel w Innsbruku, centrum phaeno w Wolfsburgu).

Wiele projektów dekonstruktywistycznych zrealizował też wspomniany Libeskind. Klasyką gatunku pozostaje Muzeum Żydowskie w Berlinie, zaś Brama Miasta jego autorstwa, która miała być reprezentatywnym i symbolicznym zwieńczeniem budowanego obecnie Nowego Centrum Łodzi, niestety pozostanie w fazie projektowej (ze względów formalnoprawnych). Przykład Łodzi jest ciekawy z jeszcze jednego powodu – to obecnie najefektowniejszy projekt rewitalizacji obszarów poprzemysłowych w bodaj całej Europie.

1 komentarz. Skomentuj!



Klauzula informacyjna

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd Publikator Sp. z o.o.