REKLAMA

Jak przygotować apartament pod wynajem w 10 dni?

MPD | 16 maj 2016 09:13 0

Zgłosiła się do mnie znajoma z prośbą o pomoc w wyposażeniu mieszkania, które właśnie kupowała, by w tempie ekspresowym urządzić je i wykończyć, ponieważ czekał już klient gotów do wynajęcia tego pięknego apartamentu. Od momentu pierwszego naszego kontaktu, do terminu wynajmu zostało 10 dni. Jak urządzić apartament pod wynajem w 10 dni? Radzi Design Coach, Maciejka Peszyńska - Drews, ze studia Qubatura.

Dzień 1 - opracowanie stylu i charakteru apartamentu

Na początek należy ustalić jak chcemy, żeby docelowo prezentował się lokal. W naszym przypadku styl miał być elegancki, klasyczny z nutką designu, czyli zaczepnym pazurem ekstrawagancji. Ustaliłyśmy, że dominować będzie biel i czerń (ulubione zestawienie pani inwestor) a dla kontrastu zastosujemy żółte dodatki. (w tym miał powstać obraz na zamówienie z żółtym akcentem). Krótka analiza docelowego najemcy. Jeśli już go znamy – jest prościej, jeśli nie — na tym etapie warto określić, do kogo kierujemy ofertę wynajmu. Ostateczny wygląd inaczej odczyta singiel karierowicz, inaczej studenci, a inaczej rodzina ekspatów z dwójką dzieci. 

Dzień 2-3 - sprawdzenie dostępności oferty rynkowej

Teraz należy sprawdzić, jak nasze wyobrażenia mają się do realnych zasobów rynkowych.
w przypadku takiego terminu realizacji, w grę wchodzi jedynie „towar dostępny od ręki” Zjeżdżenie sklepów, stoków designerskich oraz magazynów zajęło mi 2 dni po 8 godzin, by dowiedzieć się z rosnącym przerażeniem, że większość mebli i dodatków wymaga zamówienia, a termin oczekiwania najczęściej określany jest między 8 a 12 tygodni. 4 tygodnie to był już luksus (!) Nawet elementy ekspozycji rzadko można zakupić; czasem, w drodze wyjątku i przy usilnych negocjacjach, po telefonie do „szefowej”, pani w salonie była skłonna się ugiąć…Dobrze, że na liście sklepów miałam Ikea, która okazała się pod tym względem absolutnie bezkonkurencyjna… Szczególnie w przypadku mebli. W związku z tym byłyśmy skazane na design i standard made in Ikea, przynajmniej jeśli chodzi o kanapę, fotele, łóżko, czy stół. Wybrałyśmy więc najbardziej ekskluzywną serię, która na szczęście stylistycznie wpisywała się w naszą koncepcję. I to stworzyło trzon realnej koncepcji.

Dzień 4-5 - przygotowanie proponowanej aranżacji

Teraz, mając już rozeznanie w konkretnych meblach, w które mogłam wyposażyć apartament – nastał czas, by rozplanować jego ustawienie. Potrzebne  było przygotowanie aranżacji na planie mieszkania, by sprawdzić gabaryty, proporcje, odległości, zweryfikować jak duże łóżko czy kanapa zmieszczą się w tej przestrzeni. To również idealny moment, by spiąć wybrane elementy wyposażenia w jedną całość w postaci barwnej mapy, tzw. styleboardu i ocenić dzięki temu, czy stylistyka i kolorystyka wszystkich elementów jest spójna i odpowiada ustalonym zamysłom. To moment, na wprowadzenie poprawek w naszych poczynionych wyborach oraz zdecydowanie czy sam lokal wymaga jakichś zmian w przygotowaniu instalacji, bo to ostatni moment na wprowadzenie kosmetycznych poprawek.

Dzień 6-7 - zmiany w wyglądzie lokalu 

Na tym etapie właścicielka zdecydowała, by w części salonowo-kuchennej pozostawić jedynie 1 źródło światła z sufitu (były 3), bo osobiście nie przepada za górnym oświetleniem, natomiast ja podjęłam ostateczną decyzję o przemalowaniu ścian. Sterylną biel miała zastąpić szarość w przyjemnym odcieniu, by stworzyć klimat mieszkania bardziej przytulnym. Ponieważ apartament jest w znacznej części przeszklony, a więc mocno doświetlony – mogłam pozwolić sobie na intensywniejszą tonację, niż pierwotnie zakładałam. W efekcie – nadal jest jasno, a kolor wyraźnie otulił wnętrze przyjaznym ciepłem. Te decyzje wymagały wejścia ekipy remontowej, co zajęło kolejne dwa dni. Plus sprzątanie :) W tym momencie również została „klepnięta” decyzja o artystycznym wizerunku ściany w sypialni oraz zlecone namalowanie obrazu w wykonaniu artysty RobRoyArt. Całość kolorystycznie staje się coraz bardziej spójna.

Dzień 8-9 - zakupy

Dotychczas współpracowałam z właścicielką online. Dopiero teraz przyjechała ona do Polski i wspólnie udałyśmy się na maraton zakupowy. Pierwszy dzień zajął nam 10 godzin! To był czas nie tylko finalizowania zakupów wybranych wcześniej mebli, zarezerwowanych lamp, czy foteli. Ponieważ część dodatków wybieranych było na podstawie oferty sklepów internetowych, weryfikacja ich faktycznego wizerunku w porównaniu z obrazem na zdjęciach w kilku miejscach nas zawiodła. Z tym też należy się liczyć. Dobrze jest założyć sobie jakąś rezerwę w czasie, no i nie ufać, że wszystko bezwzględnie się powiedzie, zgodnie z planem. W naszym przypadku okazało się, że śliczne fotele w pepitkę w rzeczywistości są maleńkie i w naszej przestrzeni openspace‚u wyglądałyby karłowato. Zarezerwowana lampa podłogowa ma inny kolor, niż w zamówieniu, druga, która na zdjęciu wyglądała na piękną słonecznie żółtą lampę stołową, jest tak naprawdę w brudnym oliwkowym odcieniu, wybrany dywan okazał się jakościowo szmatławy, a typowane wcześniej żółte krzesło nie pasuje do ostatecznie kupionego biurka. Drugiego dnia wyprawy, zaprzyjaźniona ekipa montowała już meble, które przyjechały do lokalu, a my oceniając na gorąco wygląd rozpakowywanych elementów aranżacji, pobiegłyśmy z nowymi pomysłami odwiedzać kolejne sklepy, tym razem z dodatkami. To był kolejny bardzo intensywny dzień. Ostatecznie znalezione stoliki, lampiony, dywan i lampa wisząca nad stół domknęły szczęśliwie listę naszych potrzeb. Apartament miał być przygotowany w standardzie hotelowym. To znaczy wyposażony w niezbędne do mieszkania meble, wizerunkowo pokazujący styl, klimat i charakter, ale pozostawiając przestrzeń na własne doposażenie w dodatki i indywidualne akcenty. W końcu ktoś miał tu mieszkać przed dłuższą chwilę i dobrze, by mógł poczuć się jak u siebie.

Dzień 10 - dekoracje

Jeszcze powieszenie obrazu, zawieszenie lamp i wkręcenie żarówek. Ostatni szlif w ułożeniu poduszek, ustawieniu dekoracyjnych donic ze świeżą bazylią, sprawdzeniu czy wszystko działa.
Pani inwestor zadbała o świece, kwiaty i wino, co świetnie podkreśliło gotowość mieszkania w oczekiwaniu na swojego gościa. Apartament gotowy!

0 Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij i dodaj pierwszy!



Klauzula informacyjna

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd Publikator Sp. z o.o.