REKLAMA

Kościoły na sprzedaż - nowy trend czy przelotna moda?

Radosław Zieniewicz | 18 gru 2014 11:35 0

Postępująca laicyzacja Europy niesie ze sobą nie tylko malejącą liczbę wiernych, ale też nowe rozwiązania dotyczące aranżacji opuszczonych miejsc kultu. Kościoły i kaplice stopniowo ulegają desakralizacji, a coraz więcej osób decyduje się na mieszkanie w takich przestrzeniach. Nowy trend? A może logiczna kolej losu?

W kraju nad Wisłą adaptacja pokościelnych nieruchomości to wciąż zjawisko nowe, budzące wiele wątpliwości. Desakralizacja to z kolei pojęcie enigmatyczne i niezrozumiałe. Wracając do jego źródeł i definicji należy pamiętać, że desakralizacja wiąże się z postępującą sekularyzacją, czyli stopniowym przechodzeniem majątków pod władzę świecką. Oznacza to, że dzisiejsze społeczeństwo coraz częściej mierzy się z brakiem zapotrzebowania na nadmierną liczbę świątyń, które – najczęściej z braku funduszy – niszczeją, stojąc opustoszałe.

Z praktycznego punktu widzenia odrestaurowanie obiektu to przedsięwzięcie kosztowne, dalece przekraczające cenę samego zakupu. Wydaje się jednak, że podstawową przeszkodą jest nie tyle cena, ile bariera kulturowa i obyczajowa. Polska, jako kraj relatywnie do innych państw (zwłaszcza europejskich) konserwatywny i hermetyczny, z trudem otwiera się na tak odważne trendy  jak adaptacja niegdyś sakralnych budynków.

Mieszkać w świątyni? To możliwe!

Dlaczego w Polsce wciąż obawiamy się przekroczenia tabu, jakim jest alternatywne wykorzystanie niszczejących kościołów? Warto się przyjrzeć, jak w sposób ciekawy, a jednocześnie będący hołdem dla dawnego przeznaczenia budowli, robią to nasi zachodni sąsiedzi. W Niemczech, Włoszech czy Wielkiej Brytanii tego typu inicjatywy spotykają się z dużo szerszym uznaniem, a przykłady na aranżację świątyń na biblioteki, domy prywatne czy galerie sztuki mnożą się z roku na rok.

W Holandii, z 19 tysięcy kościołów, tylko 7 tysięcy pełni swoją pierwotną funkcję. Co zatem dzieje się z pozostałymi? Zostały przerobione na luksusowe prywatne posiadłości, oryginalne hotele czy centra sztuki współczesnej. Postępująca laicyzacja Europy pozwala kreatywnie rozwiązywać problem istniejących dziś w nadmiarze, niszczejących budynków, które niegdyś miały charakter sakralny.

Postęp nad Wisłą

Trend nadawania kościołom drugiego życia powoli dociera też do Polski. Częściej dotyczy nie katolickich, a ewangelickich świątyń. Kościół we wsi Połajewo położonej ok. 50 km od Poznania kupił niedawno były dyrektor domu kultury. Kosztował 175 tys. zł. XIX-wieczny budynek po powojennej wyprowadzce ewangelickich Niemców był magazynem rolnym, silosem zboża i punktem wymiany butli gazowych. Nowy właściciel chce teraz urządzić tam Centrum Dialogu z przestrzenią do wystaw i koncertów oraz miejscem noclegowym dla gości.

Majątkami niegdyś sakralnymi dzisiaj dysponują różni właściciele. Przykładowo, poewangelicki kościół w Śliwicach koło Tucholi od dwóch lat opatrzony jest banerem z napisem „na sprzedaż”. Jednak jego obecny zarządca nie narzeka na nadmierne zainteresowanie potencjalnych kupców i to pomimo atrakcyjnej rynkowo ceny, oscylującej w okolicach 160 tysięcy złotych.

Na o wiele bardziej ryzykowny krok zdecydowała się fundacja, która zarządza Opactwem Cystersów w Lubiążu. Często organizowane są tam różne imprezy, ale największe kontrowersje wzbudza festiwal Electrocity. Jedna z festiwalowych scen zlokalizowana jest bowiem w opuszczonym kościele, gdzie czołówka djów z całego świata serwuje publiczności najcięższe odmiany techno. Zarządcom przyświeca jednak światły cel – ze środków pozyskanych od tymczasowych najemców zostanie odrestaurowany cały zespół klasztorny.

0 Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij i dodaj pierwszy!



Klauzula informacyjna

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd Publikator Sp. z o.o.