REKLAMA

Maciejka Peszyńska-Drews: Design coach kształtuje osobiste wnętrze

ps | 06 maj 2016 09:43 0

Funkcja design coacha to bardzo innowacyjne i profesjonalne na polskim rynku spojrzenie na proces aranżowania wnętrz. Czym różni się ta funkcja od roli projektanta wnętrz? Z Maciejką Peszyńską-Drews z biura projektowego Qubatura, rozmawia Piotr Sawczuk.

Określa Pani siebie jako pierwszego w Polsce Design Coacha. Na czym polega ta funkcja?

To zupełnie nowatorskie podejście do pracy z wnętrzem mieszkalnym. Nieznana na polskim rynku formuła pracy z klientem, który ma aspiracje, by samodzielnie się urządzić. Nie potrzebuje "wielkiego projektowania" tylko pewnej koncepcji, potwierdzenia swoich pomysłów, no i opieki, by nie popełnił w swoich działaniach kardynalnych błędów aranżacyjnych. Jako design coach towarzyszę w procesie urządzania, pozostając w roli "dobrego ducha" - inspirując i motywując do właściwych działań, a także w dużej mierze pomagając w odnajdywaniu głęboko prawdziwych potrzeb, wewnętrznie pasującego stylu, a przede wszystkim odkrywając przed klientem pokłady jego własnej kreatywności. Przy tym wspieram swoją wiedzą i doświadczeniem projektanta – przez 20 lat, zrealizowałam setki wnętrz mieszkalnych.

Czym różni się projektant wnętrz od Design Coacha?

Od projektanta oczekuje się pomysłu, kreacji. Koncepcja i projekt są jego autorstwa. Opracowuje swoje propozycje w formie wizualizacji, przekłada je na rysunki wykonawcze. Jest angażowany na etapie budowy domu, nowej inwestycji lub remontu całego mieszkania, czyli wielkich, przełomowych momentów, które każdemu z nas zdarzają się w życiu góra kilka razy. Projektant nawiązuje współpracę z inwestorem na wiele miesięcy. I bierze na barki odpowiedzialność za efekt końcowy. Ale nasze wnętrza pomiędzy tymi spektakularnymi wydarzeniami, jaką jest zmiana mieszkania, czy budowa nowego domu, bywają w różnej kondycji. W trakcie codziennego użytkowania uwierają nas niedoróbki, braki w funkcjonalności, przestajemy się mieścić przez dobra konsumpcyjne, albo zwyczajnie mamy potrzebę odświeżenia wnętrza w duchu nowych trendów. W efekcie przestajemy pałać miłością do naszego domu i dojrzewa potrzeba wprowadzenia nowych porządków, które nie wymagają sensu stricte projektowania. W takim momencie pojawiam się z ofertą jako design coach. Pomagam pokochać wnętrze, w którym się mieszka na nowo. Słucham potrzeb, podpowiadam możliwości rozwiązań, konsultuję problemy aranżacyjne. We współpracy z design coachem to klient jest autorem pomysłów. Pierwszą i ostatnią osobą odpowiedzialną za poczynione decyzje. Ja wspieram i towarzyszę w procesie zmian. Mogę rozrysować układ zmienianego pokoju, lub ustawić funkcjonalnie łazienkę na rzucie, by pomóc przeanalizować rozważane warianty, pomagam skomponować kolory, albo rozwiewam dylematy stylistyczne, ale moja kreatywność jest wtórna w stosunku do wiodących idei, jakie przyświecają klientowi. Cały proces trwa znacznie krócej, niż wielomiesięczne projektowanie wnętrz. Z reguły wystarcza kilka spotkań. To szybkie, twórcze i motywujące działania pomagające przeprowadzić zmiany w aktualnym miejscu zamieszkania.

Do jakiego odbiorcy skierowana jest oferta Design Coacha?

Swoją ofertę kieruję do kobiet. To głównie one mają potrzebę ciągłych zmian, polepszania, porządkowania. Uwielbiają przestawiać, dekorować, mają dużą wrażliwość na współgranie otoczenia z ich emocjami. Ta ciekawość i otwartość na nowe, ułatwiają proces komunikacji i przynoszą spektakularne efekty. Kobieca emocjonalność jest bardziej wrażliwa na zmiany, które życie niesie. A dom ewoluuje wraz z tymi zmianami:

  • łączymy się w pary – trzeba wypracować kompromis potrzeb i stylu,
  • rodzą się dzieci – wymagają dostosowania przestrzeni życiowej do kolejnych etapów ich rozwoju,
  • pojawiają się zakręty jak zmiana pracy, partnera, czy rodzina patchworkowa – to rewolucja w funkcjonowaniu domu,
  • w końcu dzieci dorastają, a my musimy przerobić syndrom pustego gniazda. 

Wszystkie te momenty łagodniej przechodzimy, kiedy lubimy swój dom, mamy w nim poczucie harmonii i równowagi. Projektując swoje wnętrze – projektujesz swoje szczęście. A ja w tym pomagam.

Dla kobiet przygotowuję warsztaty wnętrzarskie. W duchu grupowej współpracy prowadzę "5 inspirujących wieczorów z Twoim remontem" – to formuła tzw. mastermindu, czyli spotkań online, podczas których uczestniczki przygotowują swoje indywidualne plany remontowe związane z metamorfozą kuchni, zmianą stylu w mieszkaniu, czy aranżacją nowej łazienki, wspierając się i inspirując wzajemnie oraz rozliczając z poczynionych kroków, co motywuje je do konkretnych działań i przybliża planowanie do realizacji. Dla kobiet chcących pracować indywidualnie proponuję pakiet "Dom ze smakiem - 5 spotkań przy Twoim stole", gdzie rozpracowujemy problemy i szukamy dla nich jak najlepszych i szybkich rozwiązań aranżacyjnych. A przy okazji regulujemy inne życiowe ścieżki, które wpływają na kondycję naszego wnętrza.

Często używa Pani sformułowania – bardzo osobiste wnętrze. Czy wnętrze domu przeciętnego Polaka, nie jest osobiste?

Kładę nacisk na indywidualny pierwiastek, który wnętrze powinno nosić. Ta idea przyświeca mi również w pracy projektanta wnętrz. Często ludzie starają się kopiować podpatrzone pomysły, gonią za modą, albo nadmiernie konfrontują swoje wybory z otoczeniem by podobało się wszystkim wokół. A dom to nasz najbardziej osobisty kawałek na tym świecie, więc tutaj należy wykreować swoje własne środowisko naturalne, postawić na swój wewnętrzny głos potrzeb, dopieścić swój indywidualizm. To nie jest jednak takie łatwe. Nasze nawyki, zwyczaje, przekonania przytępiają zmysły. Czasem moje banalne pytanie o funkcjonowanie w życiu codziennym uzmysławia jak bardzo o sobie nie myślimy, jak mało o sobie samych wiemy. Design coaching powoduje, że zaczynasz się otwierać na swoje prawdziwe potrzeby, odkrywasz swoją osobowość przed sobą samym. I w efekcie kształtujesz naprawdę osobiste wnętrze! 

0 Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij i dodaj pierwszy!