REKLAMA

Maja Ganszyniec: polska projektantka, współpracująca z IKEA. Zobacz jej najlepsze projekty!

Piotr Sawczuk | 09 sty 2015 08:47 0

Projektantka, Maja Ganszyniec w ciągu ostatnich dziesięciu lat pracowała w Europie dla wiodących marek, takich jak: IKEA, Leroy Merlin, Amica, Mothercare, Orange, Dupont, Camper, Comforty, PayPass, Touchideas, Bellamy i innych. Jej prace zostały pokazane na wystawach m. in. w Mediolanie, Amsterdamie, Berlinie, Londynie.

Jak zaczęła się Pani przygoda z projektowaniem?

Do punktu, w którym jestem dzisiaj prowadzi ponad 15 letnia droga zbierania doświadczeń w dziedzinie projektowania. Są doświadczenia zarówno edukacyjne jak i praktyczne. Wydaje mi się, że miałam ogromne szczęście dość szybko, bo już w dzieciństwie, zorientować się co sprawia mi przyjemność. Wszystkie późniejsze decyzje były naturalnym następstem tej świadomości. Nauka rysunku, studia kierunkowe, staże, współprace i kooperacja, a w końcu własna praktyka zawodowa.

Co jest dla Pani inspiracją do tworzenia przedmiotów, w tym mebli?

Trudno mówi mi się o inspiracji. Decyzje projektowe wynikają zawsze z bardzo konkretnych przesłanek. Projektując bazuję na wynikach analiz rynkowych i biznesowych, odwołując się do trendów obowiązujących w obszarze zainteresowań grupy docelowej. Pracuję nad koncepcją w ramach ograniczeń budżetowych i technologicznych. Nie inspiruję się bezpośrednio naturą czy sztuką. Projektowanie to nie sztuka, projektant jest po to, żeby firma meblowa miała marżowy produkt, który będzie atrakcyjny dla rynku docelowego.

Jaki jest Pani największy sukces związany z projektowaniem mebli?

Na pewno największym osiągnięciem jest projekt zrealizowany wspólnie z Krystianem Kowalskim i Pawłem Jasiewiczem dla IKEA w ramach kolekcji PS 2014. Współpraca ze szwedzkim gigantem nie tylko wiele mnie nauczyła, ale też ułatwiła kolejne współprace. To wielka satysfakcja widzieć swój projekt w tylu miejscach na świecie.

Czy pamięta Pani swój najciekawszy, najtrudniejszy, najdziwniejszy, bądź najśmieszniejszy projekt?

Każdy projekt ma swoje wyzwania, trudności. A reguły nie tam, gdzie się je zaplanuje. Często to problemy natury technologicznej, ale na nie z reguły udaje się znaleźć odpowedź. Czasem to trudności we współpracy, natury ludzkiej, kłopoty z komunikacją. To zdecydowanie rzadziej się zdarza na szczęście, ale jeżeli już - są trudniejsze do "obejścia".

Gdzie nasi czytelnicy mogą zapoznać się z Pani twórczością?

Na stronie internetowej Studia Ganszyniec i w sklepach meblowych. Oprócz projektowania zajmuję się strategią design. Jestem partnerem agencji tworzącej marki i innowacje na rynek RMCG. Zapraszam też więc na stronę touch-ideas.com.

Z jakimi markami Pani współpracuje?

Współpracuję przede wszystkim z firmami produkcyjnymi w Polsce. W kategorii mebli dziecięcych od lat współpracuję z marką Bellamy, właśnie pokazał się na rynku nowy projekt sofy rozkładanej dla Comforty (współpraca Krystian Kowalski), nowy projekt mebli modułowych na rynek kontraktowy dla Marbet Style, a kolejny mam nadzieję pod koniec roku. Oprócz tego kilka tematów, o których nie mogę na razie mówić.

Różnie to bywa, ale czasami szewc bez butów chodzi. Zdarza się tak, że projektanci w swoich domach nie mają oryginalnych mebli, tym bardziej mebli swojego autorstwa. Czy ma Pani u siebie w domu meble bądź przedmioty zaprojektowane przez siebie?

To prawda, szewc bez butów. Tak jest trochę z moim domem, w którym mało jest tak zwanych mebli "dizajnerskich". Ale moje własnie projekty stanowią dużą część wyposażenia, i wygląda na to, że ich liczba będzie rosła. Oprócz tego mam sporo mebli i przedmiotów przywiezionych z podróży, wyciągniętych ze strychu, zdobytych na targach ze starociami. Rzadko kiedy zdarza mi się kupować ikoniczne produkty.

Jakie są Pani najbliższe plany związane z projektowaniem?

Chciałabym kontynuować po prostu. Lubię swoją pracę, mam małe studio i świetny zespół, zdolnych ludzi, z którymi praca to przyjemność. Mam nadzieję, że tematów będzie przybywało, i każdy z nich będzie interesujący.

Dziękuję za rozmowę.

0 Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij i dodaj pierwszy!