Jesteście obecni na rynku polskim od 1997 roku czyli od ok. 17 lat. Jak zmieniała się specyfika naszego rynku na przestrzeni tych lat?
Patrząc na rynek z perspektywy dłuższego okresu czasu trzeba stwierdzić, że jest on dużo bardziej wymagający. Przede wszystkim w ciągu ostatnich lat nastąpiła diametralna zmiana w projektowaniu z punktu widzenia kwestii związanych z ochroną środowiska oraz samej technologii projektowania.
Obecnie używamy zdecydowanie bardziej skomplikowanych narzędzi we wszystkich branżach do wykonywania projektów, a inwestorzy coraz częściej wymagają opracowań wykonanych w pełni w 3D lub dodatkowo w technologii BIM (Building Information Modeling). Tak więc liczba zmiennych, którenależy wziąć pod uwagę w procesie projektowym stale rośnie przy jednoczesnym dążeniu rynku do skracania czasu przeznaczonego na prace projektowe, zwłaszcza na etapie koncepcji.
Jak ocenia Pan polski rynek, jeżeli chodzi o liczbę powstających obiektów użyteczności publicznej?
Pracujemy na trudnym rynku, który cechuje się dużą zmiennością. W zeszłym roku odnotowaliśmy znaczące zwiększenie dynamiki, obecnie obserwujemy pewne uspokojenie. W związku z tym nie jest to taka dynamika, jakiej firmy projektowe mogłyby sobie życzyć, ale nie możemy narzekać. Większość projektów, które teraz wykonujemy to projekty komercyjne, przede wszystkim obiekty biurowe i w mniejszej części galerie handlowe.
Staramy się być także aktywni w sektorze obiektów związanych z kulturą – niespełna kilka miesięcy temu została oddana do użytku Nowa Siedziba Orkiestry Polskiego Radia w Katowicach, gdzie mieliśmy przyjemność projektować konstrukcję i instalacje. Jednak wydaje się, że liczba zamówień w tym sektorze spada, co jest związane z wyczerpywaniem się dedykowanych dotacji z Unii Europejskiej.
Opracowując rozwiązania projektowe Narodowej Orkiestry Symfonicznej, w zakresie konstrukcji oraz instalacji sanitarnych i elektrycznych zespół BuroHappold wykorzystał bogate, globalne doświadczenie w projektowaniu filharmonii i sal koncertowych. Fot. Bartek Barczyk
Jak wygląda zagraniczny rynek inwestycji budowlanych np. brytyjski w porównaniu z polskim? Czym się one różnią?
Wydaje mi się, że rynki zachodnie rządzą się nieco innymi prawami – każdy z nich ma inną specyfikę. Mamy wrażenie, że zarówno inwestor, jak i architekt dają sobie nieco więcej czasu zwłaszcza w początkowym etapie projektu, co ułatwia dokonywanie najlepszych wyborów dla projektu.
W Polsce obserwujemy coraz silniejszą presję na rozwiązywanie wszystkich elementów projektu na etapie koncepcji oraz oczekiwanie, że sumaryczny czas poświęcony na projekt będzie coraz krótszy. A każdy projekt, który jest pewnym indywidualnym dziełem, wymaga przejścia całej drogi od ogółu do szczegółu.
Proces projektowania jest wielowątkowy i naturalne jest, że wymaga wielu iteracji. Możliwość proponowania różnych rozwiązań i spokojnej ich analizy przez wszystkie zaangażowane strony na poszczególnych etapach jest zawsze korzystne dla projektu i mu służy.
Dziękuję za rozmowę.
4 Design Days 2020: ikony designu, najwięksi architekci, projektanci, producenci, deweloperzy o inspiracjach i trendach w architekturze i designie. Już 6-9 lutego 2020 r. w Spodku i Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach.
Zarejestruj się!