REKLAMA

Wywiad z Katie Meyer-Brühl: Design to synteza właściwości i formy

Redakcja Archiconnect | 04 gru 2014 10:51 0

Jej projekty same w sobie stanowią odpowiedź na potrzeby ludzi żyjących w dynamicznym i zmieniającym się świecie. Z Katie Meyer-Brühl, znaną projektantką, która ma na swoim koncie ponad 50 prestiżowych nagród w dziedzinie designu, rozmawia Mariusz Golak.

Katie Meyer-Brühl

Studiowała design w Dessau i Kopenhadze. Absolwentka Central Saint Martins University w Londynie i Parsons School of Design w Nowym Jorku. Zdobywczyni ponad 50 prestiżowych nagród, w tym m.in. „red dot”, „Good Design”, „Green Good Design” oraz „Interior Innovation Award”.

Sziedziska z kolekcji Lemon - inspirowane kwiatami lilii wodnych. Fot. Brühl

Często można spotkać się z opinią, że stworzenie naprawdę oryginalnego mebla musi niestety odbić się na jego funkcjonalności. Czy zgadza się Pani z tym stwierdzeniem?

Uważam, że przemyślany projekt może łączyć formę i funkcjonalność w jedną, zgodną całość. Powstały w 2014 roku „uskrzydlony” fotel „papillon” jest tego najlepszym przykładem. Ma on wyjątkową formę, jest też jednocześnie składany, lekki do przetransportowania, stabilny i można go przekształcać. W konstrukcję czytelnie wpisane są funkcje mebla, są one świadomymi częściami składowymi projektu nastawionego na przejrzystość i stanowią zaproszenie do indywidualnego użytkowania.

Wspomniała Pani o funkcji… Pani projekty w niesamowity sposób łączą funkcjonalność z niebanalną estetyką. Czy to znaczy, że odkryła Pani jakiś złoty środek umożliwiający pogodzenie tych dwóch rzeczy w sferze designu?

Projekt zawsze wyraża indywidualne właściwości, które chcę zrealizować. Dbałość o poszanowanie środowiska i długowieczność, które we wszystkich moich projektach odgrywają kluczową rolę, od początku wpływają na proces tworzenia. Sam design jest syntezą właściwości, które chcę przekazać, i formy, którą mam przed oczami.

Chciałbym właśnie nawiązać do kwestii formy… Wiele Pani mebli ma wyraźnie organiczne kształty. Jak ważnym źródłem inspiracji jest dla Pani natura?

W organicznych projektach, takich jak „mosspink”, „lemon” lub „morning dew”, obserwacja natury odgrywa istotną rolę. „Lemon” i „morning dew” przywodzą na myśl kształt kwiatów.

Z kolei w „mosspink” mamy do czynienia z nawiązaniem do kamiennych otoczaków. Ich zaokrąglona, oszlifowana wodą powierzchnia znalazła odzwierciedlenie w elementach oparć, które – podobnie jak otoczaki – układają się warstwami.Poza tym można je zamieniać miejscami i układać warstwami na różne sposoby, co naśladuje zabawę kamieniami.

Wiele Pani projektów to meble modułowe. Skąd wynika zainteresowanie właśnie tą formą?

Świat, w którym żyjemy, stał się dynamiczniejszy i bardziej heterogenny. Zmiana miejsca, zmiany otoczenia mieszkania lub stosunków socjalnych odgrywają ważną rolę. Dlatego potrzebujemy mebli, które nadążą za zmianami i dadzą się wciąż na nowo ustawiać lub uzupełniać.

Modułowo zaprojektowanymi rozwiązaniami, takimi jak „chess” lub „JO”, zaspakajam te potrzeby i sugeruję, aby zmianę postrzegać jako szansę i wzbogacenie. Poza tym modułowe meble są zachowawcze i długowieczne: jeśli na przykład rodzina powiększy się, można dołączyć dodatkowe moduły, zamiast kupować większą kanapę.

0 Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij i dodaj pierwszy!