Jaka jest Twoja historia? Skąd wzięło się Twoje zainteresowanie projektowaniem?
Arthur Athayde: Zaczynałem jako projektant wnętrz i z powodzeniem zajmowałem się tą dziedziną przez 8 lat. Aranżowanie zawsze było moją pasją, ale nie ukrywam, że to nowe wyzwania stanowią dla mnie największą motywację do ciągłego rozwoju. Wierzę, że każde dzieło, nieważne czy jest to obraz, czy projekt architektoniczny, zawiera w sobie esencję osoby, która je tworzyła. To właśnie czyni moje projekty wyjątkowymi i unikalnymi.
W swych pracach staram się pokazać moje osobiste wartości oraz to kim jestem jako projektant. Często posługuję się prostymi i czystymi liniami, które sprawiają, że wnętrza i obiekty, które tworzę sprawiają wrażenie przestrzennych i otwartych. Zupełnie jak w przypadku diagramu Venna, gdzie idee i koncepcje meandrują pomiędzy możliwościami i subiektywnymi przeżyciami każdego z nas. Na co dzień pracuję z różnego rodzaju obrazami i wizualizacjami, próbując wykorzystywać proste narzędzia, pozwalające tworzyć wyszukane, inspirujące i funkcjonalne projekty, o wysokich walorach estetycznych.
Zobacz też: JEMS Architekci zaprojektują "Planetę Lem"
Twoje projekty prezentują intuicyjny, eklektyczny design – co jest dla Ciebie największą inspiracją?
A.A.: Nieustannie staram się łączyć ze sobą sztukę i wzornictwo. Te dwa światy coraz bardziej się przenikają, choć rozumiem, że projektowanie przedmiotów użytkowych jest zdecydowanie częściej definiowane poprzez ich docelowe zastosowanie, niż przez sam przedmiot i jego walory estetyczne. Jest to w dużej mierze ukształtowane przez kontekst, w którym przedmiot jest prezentowany. Zupełnie inny będzie jego odbiór, jeśli będzie np. wyposażeniem muzeum, a inny – jeśli w tymże muzeum zostanie przedstawiony na wystawie. Projektując, staram się myśleć w prosty sposób, aby tworzyć przedmioty o jasnym przekazie, praktyczne i funkcjonalne. Co ważne, bycie projektantem jest dla mnie równoznaczne z zaangażowaniem w proces twórczy od początku do końca.
Inspiracje pojawiają się w różnych momentach. Myślenie poza schematami pomaga mi odnaleźć nowe pomysły absolutnie wszędzie – począwszy od street artu, poprzez niezwykłe krajobrazy, na plakatach czy grafice skończywszy. Nie ukrywam, że pomaga mi także internet. Jeśli coś naprawdę mi się podoba, najprawdopodobniej wpłynie to w pewien sposób na mój kolejny projekt, a kiedy on zostanie zrealizowany, być może stanie się inspiracją dla innego projektanta.
Czym charakteryzuje się kolekcja Normand by Dekton? Co chciałeś nią wyrazić?
A.A.: Wzornictwo użytkowe rozwija się i ewoluuje z roku na rok, prezentując aspekty funkcjonalne w formie sztuki. Nieistotne czy mówimy o aspektach dekoracyjnych, wizualnych, czy modowych – esencja wzornictwa użytkowego zawsze pozostaje ta sama – nadanie właściwości funkcjonalnych przedmiotom, które będą wykorzystywane w konkretny i namacalny sposób. Główną ideą, stojącą za stworzeniem kolekcji Normand by Dekton, było założenie wykorzystania tych mebli w różnych sytuacjach, pokazanie ich wszechstronności i mobilności; zarówno we wnętrzach jak i na tarasach, czy w ogrodach. Jest to kolekcja idealna dla osób w ruchu, które cenią sobie prostotę i mobilność.
- 1
- 2
- Następna »
4 Design Days 2020: ikony designu, najwięksi architekci, projektanci, producenci, deweloperzy o inspiracjach i trendach w architekturze i designie. Już 6-9 lutego 2020 r. w Spodku i Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach.
Zarejestruj się!