REKLAMA

Design to przygoda intelektualna

Mariusz Golsk | 16 kwi 2014 08:24 0

O rozumieniu designu i wyzwaniach, z którymi musi się zmierzyć każdy projektant, z Robertem Majkutem, jednym z najważniejszych polskich designerów, rozmawia Mariusz Golak.

Przyglądając się projektom wnętrz Pana autorstwa, ale też słuchając Pana licznych wypowiedzi, można odnieść wrażenie, że z jednej strony jest Pan miłośnikiem nowoczesnych technologii i nowatorskich rozwiązań, z drugiej zaś – humanistą żyjącym w świecie uniwersalnych idei. Czy któraś z tych ról jest Panu bliższa?

Myślę, że najlepszą odpowiedzią na to pytanie jest materia, którą się zajmuję. W projektowaniu niezwykle istotne są wszystkie imperatywy napędzające świat. Projektowanie jest przede wszystkim przygodą intelektualną, a nie rysunkową. Istotą architektury jest rozwiązywaniem problemów, a żeby się z nimi zmierzyć, trzeba najpierw zdefiniować wszystkie ich części składowe. To z kolei jest niemożliwe bez rozległej wiedzy i zainteresowań, które dalece wykraczają poza potoczne pojmowanie projektowania. Design, rozumiany jako tworzenie rzeczywistości, jest zjawiskiem społecznym ze wszystkimi implikacjami, które tworzą nasze środowisko, z determinantami kulturowymi, przyrodniczymi, cywilizacyjnymi, politycznymi, społecznymi, ekonomicznymi… Wszystkie one mają znaczenie.

W jednym z wywiadów określił się Pan mianem „pana od rysunków, który stara się sprzedać projekt drożej niż w rzeczywistości on kosztuje”. Czy to przypadkiem nie stawia projektowania na poziomie zręcznego kuglarstwa?

Przede wszystkim to było kuglarskie dziennikarstwo, ponieważ nigdy nie słyszałem większej bzdury, którą włożono mi w usta. Rzetelność dziennikarska, jak każda rzetelność zawodowa, oparta jest na pewnych zasadach. Jeżeli dziennikarz niczego nie notuje, nie nagrywa, a potem opowiada brednie i wkłada je w czyjeś usta, na domiar złego nie autoryzując tego, to później powstają takie nieporozumienia. Poza tym absolutnie został zmieniony sens mojej wypowiedzi. Istnieje coś takiego jak sarkazm, którym się posłużyłem, a który został kompletnie niezrozumiały. Teraz chciałbym wytłumaczyć moją wypowiedź. Otóż często bywamy traktowani jak ludzie tworzący ładne obrazki, dzięki którym coś można zrealizować. Zamawia się te ładne obrazki po to, żeby produkt estetycznie opakować i dzięki temu drożej sprzedać. Jest to absolutne nieporozumienie. Design jest bowiem procesem intelektualnym. Jesteśmy przede wszystkim ludźmi rozwiązującymi problemy na poziomie merytorycznym, kimś dla kogo projektowanie jest procesem wynikowym, a nie działaniem samym w sobie. Dzięki nam powstają produkty, które są lepsze funkcjonalnie, użytkowo, estetycznie. Rozwiązujemy problemy, przez co zmieniamy naszą rzeczywistość, niezależnie, czy jest to wnętrze, czy też przedmiot. Zmieniamy rzeczywistość i jest to na tyle atrakcyjne, że ludzie są gotowi zapłacić więcej, bo dostają coś więcej, dostają wartość dodaną w postaci czegoś atrakcyjniejszego, bardziej użytecznego, lepszego jakościowo. W tym się kryje sens wypowiedzi, którą Pan przytoczył.

0 Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij i dodaj pierwszy!