Dawne pasy transmisyjne czy gigantycznych rozmiarów konstrukcje doskonale służą jako naturalne ekspozytory. W tym wypadku nad eksponatami górują masywne lejki (wykonane najprawdopodobniej z żelaza), którymi z bunkrów piętro wyżej załadowywano oczyszczony i posortowany węgiel. Ciemna bryła, na której powierzchni czas odcisnął swoje piętno, wygląda z lekka surrealistycznie – zwłaszcza w zestawieniu z gładkim szkłem gablot, w których skryte są minerały. Eksponaty ciągną się na przestrzeni kilkunastu metrów, podobnie jak niegdyś wagoniki, do których wsypywano węgiel. Fot. Brigida González