REKLAMA

Kraków ukryty w symbolach. Restauracja Pod Krzyżykiem

Wnętrza Publiczne 1/2007 | 07 maj 2014 09:15 0

Restauracja Pod Krzyżykiem, znajdująca się na krakowskim Rynku, kryje w sobie wiele niespodzianek, symboli historycznych, literackich i architektonicznych. Jak na Kraków przystało, lokal przyciąga niczym magnes, zaskakuje i inspiruje.

  • Restauracja Pod Krzyżykiem w Krakowie

    Projekt wnętrz: Jerzy Turbasa
    Realizacja: 2003 r.

W XVI-wiecznej kamienicy na krakowskim Rynku dawniej mieściła się słynna miodosytnia, która po II wojnie światowej została przerobiona na restaurację o nie najlepszej reputacji. Już wtedy mieszkańcy Krakowa określali to miejsce jako „Krzyżyk”. Jednak obecna restauracja Pod Krzyżykiem przypomina dawny lokal wyłącznie z nazwy. Przekraczając próg kamienicy Pod Starym Koniem, wchodzimy w świat niemal bajkowy, pozornie mało realny.

Od Stańczyka do... jamnika

Do restauracji prowadzi długi korytarz ozdobiony malowidłami (między innymi wizerunkiem „siedzącego Stańczyka”), po czym wędrujemy kolejno przez kilka restauracyjnych sal. Pierwsza – to część kawiarniana, czyli loże zwane jamnikami, druga – to Sala Barowa, kolejne to: Sala Basztowa, Witrażowa, a na samym końcu – niewielka sala zwana Referatem do Spraw Sztuki. Wielobarwna przestrzeń restauracji obfituje w elementy dekoracyjne, które nawiązują do typowej dla Krakowa stylistyki. W części kawiarnianej głównym motywem są jamniki – kształt nienaturalnie wydłużonych jamników mają między innymi siedziska w kawiarnianych lożach. Znane z Sukiennic maszkarony, połączone ozdobnymi łańcuchami słupki spod Kościoła Mariackiego, stare latarnie wykonane z patynowanej miedzi (ręczna robota miejscowego kowala) sprawiają, że przejście przez restaurację jest jednocześnie wędrówką szlakiem lokalnych tradycji i symboli.

Maszkarony i wawelski smok

Charakterystyczne rzeźby (maszkarony), symbolizujące pijaństwo i obżarstwo, strzegą ogromnego, kolorowego baru. W sali nazwanej Referatem do Spraw Sztuki uwagę zwraca zawieszona pod sufitem kompozycja z instrumentów. Instrumenty to atrybuty artystycznego i "piwnicznego" życia Krakowa. Wyposażone w lampki halogenowe, jednocześnie służą do oświetlenia pomieszczenia. Na jednej ze ścian „straszy” wizerunek legendarnego smoka wawelskiego, na innych zobaczymy liście z obrazów Wyspiańskiego czy kryształy soli z Wieliczki. Między stolikami stoją wieżyczki, a wśród nich zwieńczenie dobrze znanej większości klientów Wieży Mariackiej. Ciekawym elementem wnętrza jest makieta starego Krakowa, umieszczona pod przeszkloną posadzką. Wykonał ją Wojciech Głowacki.

"Krawieckie" atrybuty

Autor projektu wnętrza restauracji Pod Krzyżykiem – znany krakowski projektant, Jerzy Turbasa – ukrył swój autograf w lustrzanym odbiciu, na ścianie krętego korytarza. Jako właściciel słynnej nie tylko w Krakowie Artystycznej Pracowni Krawieckiej „schował” w restauracji jeszcze jeden symbol swojej profesji – gigantyczny metr krawiecki zaplątany w „sieć pajęczą” w restauracyjnej szatni. Widniejąca pod sufitem konstrukcja, przypominająca pajęczą sieć, ma symbolizować przemijanie.

Restauracja Pod Krzyżykiem pełna jest kolorów, wśród których przeważają odcienie zieleni, błękitu, żółci, zgaszonego pomarańczu. Wrażenie wnętrza mieniącego się wszystkimi barwami tęczy potęgują umieszczone w suficie witrażowe okna. W Sali Basztowej dominuje kamień i ścienne freski – tutaj kolorów jest mniej, więcej za to gry świateł i cieni, tworzących romantyczny nastrój.

W tym nietypowym krakowskim lokalu charakterystyczne jest to, że wszechobecne tu kiczowato-komiksowe elementy to tylko pozory. W rzeczywistości miejsce jest pełne wyrafinowanej elegancji, podkreślonej przez nieskazitelnie białe obrusy na stołach, stylową porcelanową zastawę, wreszcie – tradycyjną, polską i regionalną kuchnię.

0 Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij i dodaj pierwszy!