REKLAMA

Nie tylko squash. My Squash Club w Poznaniu

Wnętrza Publiczne 1/2011 | 09 lip 2014 00:59 0

Squash jest obecnie bardzo popularną dyscypliną sportową. Przy odrobinie dobrych chęci może w niego grać praktycznie każdy. Nic więc dziwnego, że kluby oferujące ten rodzaj aktywności sportowej powstają jak grzyby po deszczu. Co jednak trzeba zrobić, żeby zyskać przewagę nad konkurencją? Zdaniem właścicieli klubu My Squash, przede wszystkim należy odrzucić standardowe postrzeganie takich lokali.

  • My Squash Club

    lokalizacja: Poznań
    inwestor: Mysq Maliński
    projekt: Kreacja Przestrzeni Anna Matuszewska-Janik
    powierzchnia użytkowa: ok. 1.200 m2 (parter z kuchnią, kortami, częścią klubową - bez hotelu na piętrze) 
    koszt inwestycji: ok. 200 tys. zł (wykończenie wnętrza w części klubowej, bez kosztu budowy obiektu i kosztu zakupu kortów, wyposażenia kuchni)
    oddanie do użytku: 2009 r
  • Przekraczanie standardów 

    Fot. Archiwum.jpg
    Fot. Archiwum.jpg

     

     
    Za główny cel postawiliśmy sobie stworzenie wnętrza totalnie oderwanego od konwencji ośrodków sportowych, które wszędzie w Polsce spotykamy. Nowy klub miał być nowoczesny, lekki w odbiorze, zaskakujący. Miał jednakowo zachwycać i oburzać, inspirować i wprowadzać w konsternację, a przede wszystkim przykuwać uwagę kreatywnością. Nie bez znaczenia był w tym wypadku fakt, iż na nasze pomysły inwestor poprzestał na jasnym określeniu budżetu, dając nam zupełną swobodę i wolną rękę w zakresie pracy twórczej.

0 Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij i dodaj pierwszy!