Od samego początku sprawa była jasna. Kuchnia nie będzie stanowiła oddzielnego, zamkniętego pomieszczenia. Nie pozwalał na to układ parteru, ale i oczekiwania właścicieli całkowicie do tej koncepcji nie pasowały. Marta i Mariusz chcieli mieć kuchnię otwartą, stanowiącą wspólną, reprezentacyjną przestrzeń połączoną z salonem i jadalnią, ale przy tym także ukrywającą cały bałagan związany z gotowaniem, pieczeniem i przygotowywaniem posiłków. Trzeba było te dwie kłócące się estetycznie idee ze sobą pogodzić.Funkcjonalnie od strony kuchni jest on przedłużeniem blatu roboczego, natomiast od strony stołu w jadalni stanowi dodatkową powierzchnię barową, na którą można odstawić talerz, szklankę czy półmisek jeszcze w trakcie spożywania posiłku. W przypadku całej strefy dziennej zachowany został stylistyczny reżim. Stanowi ona spójną, harmonijną całość, zarówno pod względem zastosowanych materiałów wykończeniowych, jak i kolorystyki. Jest jasna, ciepła i pełna naturalnego wdzięku. To zasługa głównie drewna, będącego materiałem dominującym i wyznaczającym rytm całej aranżacji. Zabudowa kuchenna wykonana została z forniru jasnego dębu połączonego z elementami z białego lakieru w wysokim połysku. Oba materiały doskonale do siebie pasują.