Granit w kuchni oznacza elegancję, piękno i wygodę, ale także ryzyko nadmiernej „ociężałości” i chłodu wnętrza, które ze swej natury ma być przyjazne użytkownikom. Tu, choć kamień stanowi wizualną dominantę, udało się osiągnąć niesamowity efekt - monumentalnej lekkości i przytulnego szyku.Wrażenie ich zwiewności i lekkości nie jest przypadkowe – projektant chciał tym samym zneutralizować, a zarazem (przewrotnie) podkreślić majestat i masywność wyspy. Z okien więc spływają tiulowe firany, wiszące szafki mają frontami wypełnione mlecznym szkłem, obecne są tu wnęki i smukły, przypominający serwantkę barek. Ciepłe, ciemnobrązowe drewno mebli zdaje się ogrzewać chłodne kamienie. Podobnie jak światło i to naturalne, i sztuczne. Ale granit pojawia się tu nie tylko przy okazji wyspy - z takiego samego materiału wykonano blat roboczy, kamienne płyty znajdują się również na podłodze.