Logiczny porządek, niczym niepodważona dyscyplina. Czerń – biel, biel – czerń... uzupełniają się niczym klawisze fortepianu. Ostateczna kompozycja jest raczej spokojna, odpowiada surowej estetyce tego miejsca. Nie zakłócają jej zbędne nuty. Między kuchnią, jadalnią i salonem zaniknęły realne podziały. Ziściły się jedną spójną przestrzenią. Nuty bieli, czerni i stali wyznaczają tu główny akord. Współgrają na ścianach, meblach i sprzętach dając odczucie pożądanego chłodnego klimatu. Interesujące wykorzystanie kontrastu widoczne jest w oryginalnej konstrukcji jadalnianego stołu. Jego dwie części powstały z MDF-u lakierowanego na wysoki połysk.