Piękny, okrągły stół, rozłożysta komoda i wisząca nad kuchenną wyspą serwantka to pamiątki po dziadkach. Nikomu niepotrzebne, zniszczone meble omal nie wylądowały na śmietniku. Na szczęście wpadły w oko wnuczce, by po gruntownej renowacji stać się niekwestionowaną ozdobą jej salonu. Całkowite otwarcie przestrzeni wymusiło też dobór sprzętów AGD najwyższej jakości, o wysokich walorach estetycznych. Skoro lodówka jest w salonie, to musi ona odpowiednio wyglądać. Kuchenną zabudowę projektantka tak skonstruowała, by w razie ewentualnej przeprowadzki dosłownie wszystkie jej elementy można było zabrać ze sobą. Eleganckie urządzenia doskonale komponują się z deskami bielonego dębu na blatach i podłodze oraz kremowymi płytkami na ścianie. Ich wypukły kształt przypomina kafle w dawnych piecach, co dodatkowo podkreśla lekko „archaizujący” klimat całej aranżacji.