REKLAMA

Każda przestrzeń jest łamigłówką

ps | 14 marz 2016 13:40 0

Justyna Wasiluk to projektantka młodego pokolenia, sięgająca w swej pracy do tradycji. To zestawienie często owocuje przywracaniem życia starym przedmiotom, leciwym wnętrzom, w których czuć ducha czasu, a przede wszystkim potencjał. Z projektantką rozmawia Piotr Sawczuk.

Trzeba przyznać, że w przypadku wielu młodych osób kierunek studiów bardzo często jest przypadkowy. Czy pójście na studia o kierunku architektonicznym w Twoim przypadku było wynikiem pasji, czy też pasja do projektowania zrodziła się dopiero na studiach?

Nie mogę powiedzieć o sobie, że od dziecka pasjonowałam się designem, czy też będąc podlotkiem, z wypiekami na twarzy pędziłam po prasę branżową do pobliskiego kiosku. Niemniej jednak przejawiałam zdolności artystyczne, co ułatwiło podjęcie decyzji odnośnie mojego wykształcenia. Bez przygotowań, kolokwialnie mówiąc „z partyzanta” trafiłam na wydział Architektury na Politechnice Białostockiej. Tam poszerzałam swoją wiedzę, a pasja i zrozumienie designu przyszła z czasem.

Czy łatwiej jest istnieć na rynku projektowym mając tytuł magistra w kieszeni?

Dyplom magistra cudownie cieszy oko rodziców, dziadków i czasem moje, natomiast nie jest bramą do kariery i jeszcze długo nie będzie. Liczy się nasza praca, chęci i umiejętności. Kult studiowania sprawił, że wielu ludzi uważa, iż dyplom zwiększa ich szanse u wymarzonego pracodawcy. Nic bardziej mylnego!

W Twoim, dosyć krótkim, ale bogatym doświadczeniu zawodowym, można znaleźć projekty wielu wnętrz publicznych, ale również mieszkań prywatnych, przedmiotów użytkowych. Co jest Twoim konikiem projektowym?

Uwielbiam pracę z ludźmi, a każda przestrzeń jest swego rodzaju łamigłówką, którą zwyczajnie w świecie trzeba dobrze, porządnie rozwiązać. Staram się sprostać wymaganiom klientów, ale także i swoim. Aby się nie wypalić zawodowo, uciekam czasem do projektowania mebli oraz przedmiotów codziennego użytku. Ta „ucieczka” wiąże się zazwyczaj z wyjazdem z Warszawy. Kieruję się do niepozornego garażu mojego taty, który jawi się najlepiej zaopatrzoną pracownią. Tam powstają prototypy, a także przeprowadzam drobne renowacje mebli.

W 2013 roku otrzymałaś wyróżnienie w konkursie Public For Me – Kawiarnia Wedel. Wpadłaś na pomysł przedstawienia kawiarni w postaci połamanej czekolady. Na co zwrócono uwagę w tym projekcie?

Dla wielu ludzi kawiarnia, pijalnia czekolady Wedla wiąże się z klasycznymi wnętrzami oraz cudowną czekoladą pozbawioną kalorii. W swym projekcie zaproponowałam przestrzeń, w której przeszłość spotyka się ze współczesnością. O przeszłości i tradycji przypominają nam detale takie jak: krzesła barowe Thonet, rzeźbione stoły, stare kredensy, ceramika oraz stolarka. Znamiona współczesności widoczne są w nieregularnej formie baru, do stworzenia której zainspirowała mnie połamana czekolada. Z pewnością ta silnie dominująca forma oraz odważny pomysł zwróciły uwagę jurorów i przyczyniły się do zdobycia wyróżnienia.

Mówisz, że w projektowaniu przeplatasz historię, dobre wzornictwo i szczyptę humoru. Czy to wystarczy, żeby efekt końcowy odniósł sukces?

Myślę, że potrzeba jeszcze dużo więcej: uśmiechnięty, zadowolony z projektu inwestor oraz jego otwartość na proponowane rozwiązania. W efekcie końcowym chciałabym widzieć radosnego klienta w dobrze zaprojektowanej przestrzeni, którą użytkuje przez wiele lat. Triada o której wspominasz w pytaniu, najlepiej obrazuje to, w jaki sposób działam. Projekt winien być osadzony w czasie, a pikanterii dodaje mu pamięć o przeszłości np, sięgnięcie po ikonu designu, czy też odświeżenie starego mebla po dziadkach. Poczucie humoru pozwala trochę spuścić z tonu, odejść od przesadnego nadęcia, czyniąc wnętrza bardziej ludzkimi.

0 Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij i dodaj pierwszy!



Klauzula informacyjna

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd Publikator Sp. z o.o.