REKLAMA

Każda przestrzeń jest łamigłówką

ps | 14 marz 2016 13:40 0

Justyna Wasiluk to projektantka młodego pokolenia, sięgająca w swej pracy do tradycji. To zestawienie często owocuje przywracaniem życia starym przedmiotom, leciwym wnętrzom, w których czuć ducha czasu, a przede wszystkim potencjał. Z projektantką rozmawia Piotr Sawczuk.

Co dla Ciebie jest sukcesem?

Nie rozpatruję swego życia pod kątem osiągania mniejszych czy większych sukcesów. Słowo „sukces” już na zawsze będzie dla mnie powiązane ze znaną operą mydlaną, przesiąkniętą atmosferą rywalizacji i skandali.

W wielu Twoich projektach widać nawiązania do drewna, natury. Zresztą tak nazywa się Twoja pracownia. Dlaczego drewno, a nie np. nowoczesne materiały?

Wychowywałam się na skraju Puszczy Białowieskiej, otoczona nieskażoną przyrodą z dala od zgiełku dużego miasta. Z pewnością takie warunki, a także zrozumienie naturalnych procesów zachodzących w przyrodzie oraz ich akceptacja znacząco wpłynęły na to jak projektuję i postrzegam otaczający nas świat. Natura jest integralnym elementem otoczenia człowieka. Wprowadzenie drewna do domu zdecydowanie służy mieszkańcom, jest zdrowe, nie uczula, nie przyciąga kurzu, pięknie się starzeje i wprowadza ciepło. W swych projektach przemycam nie tylko elementy drewniane, ale również kamienne, czy roślinne. Te ostatnie szczególnie mnie inspirują, budują nastrój i oczyszczają powietrze. Stworzyłam również markę - Home and Wood, w której przemycam swoją filozofię, oferując designerskie przedmioty wykonane głównie z drewna.

W Twoich projektach zaintrygowało mnie mieszkanie o powierzchni 180 mkw, zaprojektowane pod Białymstokiem dla pewnego małżeństwa. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że dom wcześniej był stodołą. Na jakim efekcie zależało inwestorom, skąd Twoje inspiracje i pomysły na to wnętrze?

Myślę, że najwięcej sensacji wzbudza słowo „stodoła”, a raczej powiązane budynku gospodarczego z mieszkaniem dla ludzi. Historia pokazuje nam, że nie tak dawno ludzie mieszkali w izbach znajdujących się w jednym budynku z oborą, czy stodołą. Powód był bardzo prozaiczny, tuż przy oborze było ciepło, a także było to swoiste zabezpieczenie przed kradzieżą trzody. Nie można tego uznać za warunki idealne dla rodzin, lecz taka była rzeczywistość. Dziś powoli przywraca się świetność budynków gospodarczych oraz fabrycznych, ze względu na ich proste, przestronne formy a także niesamowity klimat. Tak też stało się w tym przypadku. Pełne zrozumienie formy, a także chęć ocalenia starego budynku przez inwestorów pozwoliło na zrealizowaniu marzenia o lofcie z antresolą.

Dziękuję za rozmowę. 

4 Design Days 2020: ikony designu, najwięksi architekci, projektanci, producenci, deweloperzy o inspiracjach i trendach w architekturze i designie. Już 6-9 lutego 2020 r. w Spodku i Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach.
Zarejestruj się!

0 Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij i dodaj pierwszy!