REKLAMA

Sentymentalna podróż po meble rodem z PRLu. Powracająca moda?

Piotr Sawczuk | 06 lut 2015 15:02 0

Powracającą modę na design z czasów PRLu można zaobserwować we wszystkich dziedzinach. Wzory z poprzedniej epoki doczekały się swoistej rehabilitacji w dzisiejszych czasach. Trend czy awersja do współczesności?

Trend czy awersja do współczesności?

Jak mawiała jedna z czołowych projektantek mody z Francji, Coco Chanel: „Moda – to co dziś ładne, ale za kilka lat będzie brzydkie. Sztuka – to co dziś brzydkie, ale za kilka lat będzie ładne.” Każda epoka ma sobie właściwą estetykę, która ma swoich wielbicieli. Skierowanie się ku wytworom przeszłości może wynikać również z awersji do tego co produkowane jest współcześnie. W meblu vintage zawsze jest ta wartość nadrzędna wynikająca z technologii, których już się nie praktykuje, ze śrub, których już się nie używa – mówi Weronika Staręga. I tak, elementy wyposażenia wnętrz są obecne nie tylko w mieszkaniach ale stają się wystrojem restauracji, kawiarni. Nadaje im to przytulny charakter, potwierdza, że właściciel nie jest obojętny na to, co znajduje się we wnętrzu. Często są, to pojedyncze egzemplarze, co wartościuje je w porównaniu z masową produkcją np. Ikeii – która unifikuje swój produkt – akcentuje Marta Kyrdziawa. Wielu klientów odwraca się od współczesnych form, ze względu na ich podobieństwo i ujednolicanie. Ludzie chcą się otaczać oryginalnymi meblami. Dzisiejsze wnętrza operują eklektyzmem – posiadanie kompletu mebli z katalogu, gdzie stół, komoda i krzesła, to gotowy zestaw, który może mieć każdy, już się nie sprawdza. Wnętrze musi oddawać charakter jego właściciela, gdzie nic nie jest anonimowe, „z taśmy” – dodaje Marta Kyrdziawa.. Od kilku lat świadomość ludzi rośnie w temacie starych mebli. Zaczynają zauważać potencjał w konstrukcjach z przed 40-50lat. Po chwili zastanowienia okazuję się, że mieszkania które są zapełnione „babcinymi meblami” mają wartość – nie tylko sentymentalną. – puentuje Michał Kowalski, właściciel firmy Rebel Mebel.

Na stałe czy na chwilę?

Trendy przemijają. Po każdym z nich pozostaje ślad. Czy zatem wzornictwo meblarskie z czasów PRLu ma szansę się utrzymać? Jako powszechna moda, nie. Jak każdy trend i ten zdecydowanie spadnie na sile, ale zawsze znajdą się ludzie, którzy po prostu odnajdują się w tej estetyce, którzy nie kierują się przy zakupach i kolekcjonowaniu trendami, lecz własnym poczuciem estetyki. Osobiście powiedziałabym, że każdy mebel pochodzący z PRL, który wyprzedził projektowo swoje czasy, który za granicą miałby szansę stać się drugim Eamesem, ale z racji sytuacji historyczno-politycznej w Polsce, nie miał na to większych szans. – mówi Weronika Staręga. Wcześniej, były to meble całkowicie skazane na bezwzględną krytykę, ze względu na „swój polityczny rodowód”. Za sprawą osób powiedzmy „wolnych od pamięci ustroju” odzyskiwały swoje dobre imię. Dziś jest to silnym trendem, czasami nawet, jak to właśnie moda – ślepym. Myślę, że „moda na PRL” się utrzyma. Szczególnie osoby młode, wolne właśnie od wspomnianej „pamięci ustroju”, chętnie otaczają się przedmiotami z epoki. Dziś takie „perełki” wzornictwa są czymś oryginalnym, świadczą o pewnej świadomości, a tym samym statucie społecznym – dodaje Marta Kyrdziawa. Te meble były projektowane do małych mieszkań, dlatego tak dobrze się spisują w dzisiejszych czasach – podsumowuje Michał Kowalski.

4 Design Days 2020: ikony designu, najwięksi architekci, projektanci, producenci, deweloperzy o inspiracjach i trendach w architekturze i designie. Już 6-9 lutego 2020 r. w Spodku i Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach.
Zarejestruj się!

0 Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij i dodaj pierwszy!