REKLAMA

Sentymentalna podróż po meble rodem z PRLu. Powracająca moda?

Piotr Sawczuk | 06 lut 2015 15:02 0

Powracającą modę na design z czasów PRLu można zaobserwować we wszystkich dziedzinach. Wzory z poprzedniej epoki doczekały się swoistej rehabilitacji w dzisiejszych czasach. Trend czy awersja do współczesności?

Meble przysłowiowych „Kowalskich”

Kowalscy to nie mit. W 1962 r., projektanci i jednocześnie małżeństwo Bogusława i Czesław Kowalscy wygrali ogólnopolski konkurs na meble do małych mieszkań dla łódzkich tkaczy, organizowany przez Zjednoczenie Przemysłu Meblarskiego w Poznaniu i poznański oddział Związku Polskich Artystów Plastyków. Ich meble trafiły do sklepów półtora roku później. Powszechnie uważa się, że nazwa pochodzi od przysłowiowego Kowalskiego, bo były to meble dla każdego Polaka. Szacuje się, że w latach 1965–1973 wyprodukowano takie zestawy do około 100 tysięcy mieszkań. Dziś kompletna meblościanka to nieosiągalny unikat! Ich meble zrewolucjonizowały polski styl życia i stały się synonimem nowoczesności. Ta wielofunkcyjna meblościanka zawiera składane miejsce do spania, składany stół i szafki różnych funkcji. W Paryżu równorzędne meblościanki z tamtych czasów od lat kupowane są jako obiekty kolekcjonerskie.

Giganci PRLu

Pisząc o wzornictwie poprzedniego ustroju nie można zapomnieć o kilku nazwiskach. Maria Chomentowska – wybitna polska projektantka mebli, twórczyni meblarskich ikon polskiego designu, pracownik Instytutu Wzornictwa Przemysłowego w latach 1951-1977. Współtwórca „stylu mebli IWP” – polskiego funkcjonalizmu. W warsztatach IWP stworzyła ok. 200 projektów. Jej najbardziej znane projekty to: meble dla kuchni wiejskiej, typowe meble dla mieszkań ZOR, krzesła najbardziej znane „Płucka” i „Pająk”. Chciałabym przypomnieć, że meble współczesne nie powinny stanowić lokaty kapitału: solidne, drogie, raz na całe życie. Powinny bezboleśnie dla kieszeni właściciela zmieniać się razem z potrzebami domowników – mawiała projektantka.

Teresa Kruszewska – W 1946 r. podjęła studia na Wydziale Architektury Wnętrz ASP u prof. Jana Kurzątkowskiego, o którym mówiła później: Wielki artysta i doskonały dydaktyk (...) Piękno kształtu przedmiotu i przestrzeni odnajdywaliśmy jako sumę jasności funkcji, prostoty konstrukcji, logiki dyscypliny materiałowej. Korekty profesorskie uzmysławiały nam, że podmiotem architektury wnętrz i jej podległego meblarstwa jest i pozostanie człowiek. Nikt inny z projektantów Jego pokolenia nie potrafił tak mistrzowsko określać przestrzeni miarą człowieka. Jej najbardziej znany projekt to krzesło „Muszelka” z lat 50. Był to element całego zestawu przygotowanego na wystawę z okazji 30-lecia Spółdzielni Artystów "Ład". Zajęła się także projektowaniem mebli dziecięcych, na przykład meblo-zabawki dla Centrum Zdrowia Dziecka (m.in. zestaw skrzyń "Baba w babę" z 1975 r.). Jej krzesełko i stołeczek dla przedszkolaków „Rhode Island” z mahoniowego forniru trafił do kolekcji Vitra Museum.

Władysław Wołkowski – polski artysta, plastyk, specjalizował się w projektach z wikliny. Tworzył projekty mebli i przedmiotów codziennego użytku, w 1957 zaprojektował komplet mebli na zamówienie dworu królewskiego Belgii. Od 1968 poświęcił się projektowaniu arrasów tworzonych ze sznurka, drewna i metalu. Nazywany przez krytyków „Michałem Aniołem” od wikliny. Do najważniejszych zdobytych przez niego nagród, należą Złoty Medal na Międzynarodowej Wystawie "Sztuka i technika w życiu współczesnym" w 1937 roku w Paryżu i I nagrodę na "Ogólnopolskiej Wystawie Architektury Wnętrz i Sztuk Dekoracyjnych w Zachęcie w 1957 roku. 

4 Design Days 2020: ikony designu, najwięksi architekci, projektanci, producenci, deweloperzy o inspiracjach i trendach w architekturze i designie. Już 6-9 lutego 2020 r. w Spodku i Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach.
Zarejestruj się!

0 Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij i dodaj pierwszy!