W malowaniu ścian, poza rodziną Hołdysów, uczestniczyli również ich przyjaciele. Każdy miał spore pole do popisu, stąd różnorodność zastosowanych barw. Poza tym każdy mógł tu śmiało przyjść i namalować coś według własnego projektu, z czego oczywiście wiele osób chętnie skorzystało. Ponadto na jednej ze ścian były już grafiki. Postanowiono więc ich nie ruszać, a jedynie wokół nich pomalowano mur na fioletowo. Fot. Adam Oleksiak, Dawid Olczak