Niniejszy projekt jest wypadkową marzeń o własnym miejscu dwójki mocno zapracowanych osób, rzeczy, do których przywykli i które wynieśli ze swoich domów rodzinnych (dosłownie i w przenośni), konieczności i możliwości, a przede wszystkim sztuką wyborów. Jest to taki projekt, który żyje trochę swoim życiem i jest wprowadzany w życie powoli, ze spokojem i rozmysłem, który rozwija się w czasie w zależności od nowych okoliczności i pojawiania się nowych sytuacji. Dlatego prezentuję tutaj jedynie rendery, które są bazą do dalszego rozwoju wypadków... Loft powstał na bazie budynku pofabrycznego. Wysoka hala podzielona została na dwie kondygnacje. Góra (prezentowana w pierwszej kolejności) to królestwo Pani domu - zgromadziłyśmy tu wszystkie przedmioty, które kochają oboje i które są rodzinnymi pamiątkami. Do tego jest to miejsce do spania, do intymnego gotowania, do jej pracy, do relaksu, ciszy i spokoju. Dół jest miejscem dla niego i dla gości. Wyczyszczony do maksimum z dekoracji, bazujący konsekwentnie na szarościach od chropowatego betonu po lśniącą stal i przezroczyste szkło, ocieplane jedynie szarymi tonami tkanin. W narożu parteru za dźwiękoszczelną szybą znajduje się miejsce do pracy.