Mieszkanie w kamienicy z lat 60-tych zostało kupione od pierwszej właścicielki. Było w pełni umeblowane i w zasadzie od tych lat 60-tych nie remontowane. Projektantki Urszula Rudzka i Dominika Woźnicka zaproponowały kilka zmian w ustawieniu ścian, dzięki czemu mieszkanie zyskało więcej światła i przestronności. A także zaproponowały, które z zastanych mebli warto zachować. W mieszkaniu mieściło się naprawdę kilka pięknych "perełek", które wystarczyło odświeżyć i nadal cieszyć się ich funkcjonalnością. Drugie życie zyskały m.in. wszystkie krzesła i pufy.