Po wyburzeniu kilku ścian, na powierzchni 65 m kw. powstały salon, sypialnia i łazienka. Właściciele kochają kolory i podróże, więc we wnętrzu nie mogło zabraknąć mocnych akcentów – w łazience zieleni się ogromne szkło z grafiką pól herbacianych ze Sri Lanki. Amarantowy dywan z sypialni koresponduje z maskownicą skrzynek rewizyjnych w korytarzu.Turkusowy fotel podkręca charakter afrykańskich rzeźb, a półokrągły kominek przyciąga uwagę mieniącym się fornirem kamiennym z łupka. Całość spoczywa na stonowanych panelach winylowych, idealnie pasujących do płytek w kabinie prysznicowej. To właśnie prysznic gra pierwsze skrzypce. Bardzo odważnie wyszedł poza ramy łazienki. Przez szklenie kabiny wpada światło z sypialni do korytarza, widać go z każdego miejsca wnętrza. Natrysk nie jest typową kabiną – jego boki to ściany ze szkła hartowanego. Aby zamknąć drzwi kabiny, należy przesunąć taflę drzwi... wejściowych do łazienki. I tak na mazurską prowincję zawitała odrobina glamour.