Przestrzeń kuchni w tej niewielkiej, krakowskiej kawalerce została wydzielona z części długiego korytarza o szerokości zaledwie 1,65 m. Wnętrze, choć wąskie i pozbawione okna, spełnia podstawowe kryteria wygodnej kuchni. Projektantce udało się tu zmieścić wszystkie niezbędne sprzęty: dużą lodówkę z zamrażarką, dużą zmywarkę, piekarnik z funkcją mikrofalówki oraz płytę indukcyjną z wyciągiem. Zabudowa kryje sporo szafek do przechowywania, zaś niemała powierzchnia blatu roboczego została dobrze doświetlona przez ledowe taśmy, umieszczone w podfrezowanej szczelinie szafek wiszących. Aby poprawić komunikację i lepiej doświetlić kuchnię, wybito dodatkowe przejście do salonu. Fragment ściany wykorzystano, montując składany, "śniadaniowy" stół (od strony salonu na ścianie zostanie zawieszony telewizor). W razie potrzeby do stołu można dostawić krzesło "pożyczone" z salonu. Projekt zrealizowano bardzo ekonomicznie, mieszcząc się w budżecie założonym przez inwestora. Proste, matowe fronty kuchennych szafek i szare płytki na podłodze dobrze korespondują z elementami odziedziczonymi po poprzednich właścicielach mieszkania w starej kamienicy.