Wnętrze, które może podbić serca osób gustujących w industrialnych rozwiązaniach. Na nieco ponad dwudziestu metrach kwadratowych projektantka zmieściła salon z funkcją sypialni, połączony z aneksem kuchennym, a także łazienkę z wygodnym, przestronnym prysznicem, hol, garderobę oraz przestrzeń do pracy. Wszystko utrzymane w konwencji mocno technicznej. Dużo szarości, czerni, betonu oraz widocznych elementów montażowych to preferencje inwestora i główny zamysł całej koncepcji. Właściciel mieszkania osobiście zaangażował się w prace wykończeniowe. Wykonał kilka dzieł, które zdobią wnętrze, np. oryginalne drzwi od starej windy, podświetlaną tabliczkę z napisem "wejście", a także szereg lamp i przełączników z demobilu. Czarno-biała fototapeta oldskulowego vana świetnie wpisuje się w klimat wnętrza i nadaje przestrzeni niezwykłej głębi. Swobodne połączenie blachy ryflowanej i elementów magazynowych "podbija" klimat i dopełnia całości dzieła.