Położone w sąsiedztwie portu mieszkanie to bezpieczna przystań, w której można odnaleźć spokój i domowe ciepło. Zaaranżowana w otwartym planie część dzienna pozwala poczuć przestrzeń i lekkość morskiej bryzy. W utrzymanym w jasnej kolorystyce wnętrzu nie brak oceanicznych detali i marynistycznych nawiązań. Projektantka umiejętnie połączyła styl skandynawski oraz morskie motywy. Całość tworzy przytulny, pełen domowego ciepła nastrój. Otwarta klatka schodowa została w dość nietypowy sposób wkomponowana w projekt wnętrza. Na półpiętrze zaaranżowano zaciszną wypoczywalnię z miejscem do czytania. W ten sposób komunikacja stała się "żywą" częścią domu. Urządzając wyższy poziom apartamentu, gdzie znajduje się sypialnia, łazienka i pokój gościnny, projektantce oraz inwestorce zależało na stworzeniu wrażenia zdjęcia dachu i odsłonięcia nieba. Dlatego sufit, ściany, zasłony oraz zabudowa meblowa jednej ze ścian sypialni wykończone zostały w jednolitym kolorze. Kontrastowe odcięcie jasną podłogą i pościelą przywodzi na myśl piasek morski w połączeniu z wodą i niebem. Jednolity - choć tym razem nie błękitny, lecz szary - kolor króluje też w łazience, wykończonej płytami imitującymi ciemny granit. W ciągu dnia, pomieszczenie doświetlone połaciowym oknem skąpane jest w słońcu. Wieczorem zaś staje się przytulnym, tajemniczym azylem, którego nastrój buduje subtelne światło delikatnych podświetleń ledowych oraz unikatowej lampy Uto firmy Foscarini.