Mieszkanie o powierzchni 65 m kw. położone jest na jednym z zielonych osiedli Wrocławia. Niewielkie, oddzielne pomieszczenia wymagały generalnego remontu, który dostosowałby tę przestrzeń do potrzeb młodego małżeństwa, spodziewającego się dziecka. Modernizacja objęła przedpokój, salon, kuchnię i łazienkę. Architektka zaproponowała radykalne rozwiązanie: wyburzenie części ścian i stworzenie otwartej przestrzeni dziennej. W przestronnym, jasnym wnętrzu wyodrębniono część wypoczynkową, a także kuchnię i jadalnię. Całość spina neutralna kolorystyka w odcieniach bieli, szarości i naturalnego drewna. Inwestorom zależało na tym, by w trakcie przygotowywania posiłków nie tracić kontaktu z osobą będącą w salonie. Stąd w pełni otwarta kuchnia, której przestrzeń wyznacza podłoga wyłożona modnymi, szarymi płytkami w kształcie heksagonów. Aby nie zmniejszać wizualnie przestrzeni, zrezygnowano z wiszących szafek kuchennych na głównej, widocznej od strony salonu ścianie. Wykończona białą cegłą oraz dekoracyjnymi, patchworkowymi płytkami ściana, pełni funkcję reprezentacyjną. Generalny remont pozwolił projektantce wprowadzić kilka zmian, poprawiających funkcjonalność mieszkania. Jednym z takich praktycznych zabiegów było przeniesienie pralki z łazienki do pomieszczenia gospodarczego, wydzielonego specjalnie w tym celu z przedpokoju. Praktyczne udogodnienia wprowadzono również mając na uwadze obecność kota w mieszkaniu. Wyłożone wykładziną półki w salonie to nie przypadek. Służą za punkty obserwacyjne dla zwinnego czworonoga, który uwielbia wspinać się po nich na witrynę z książkami. W obszernej szafie w przedpokoju przewidziano miejsce na kuwetę – wkładana od lewej strony, jest zupełnie odseparowana od pozostałej części szafy.