Mieszkanie z lat 70. przeszło całkowitą metamorfozę. Jej celem było przystosowanie przestrzeni do potrzeb pięcioosobowej rodziny. Reorganizacja miała umożliwić domownikom zarówno wspólne spędzanie czasu, jak też zapewnić każdemu z nich własne miejsce w domu. Poszczególne pomieszczenia zmieniły swoich dotychczasowych użytkowników i przeznaczenie. Ujednolicono również podłogi w całym mieszkaniu. Dotychczasowe panele i płytki zastąpiły jasne jesionowe deski. Tworzą one przytulny klimat, a przy tym są bardziej przyjazne jako przestrzeń zabawy, której nie sposób ograniczyć, kiedy ma się trójkę dzieci. Wspólną przestrzeń dla rodziny zaaranżowano w kuchni połączonej z jadalnią oraz poszerzonym korytarzu, łączącym wszystkie pomieszczenia. Największy pokój - będący do tej pory miejscem rodzinnych spotkań, a także gabinetem i placem zabaw - stał się pokojem dziecięcym. Dwa pozostałe pokoje przeznaczono na sypialnię rodziców i miejsce do pracy, w którym można odizolować się od rodzinnego zgiełku. Żeby maksymalnie wykorzystać przestrzeń w pokoju dziewczynek, jedną ze ścian zabudowano trzyosobowym meblołóżkiem, drugą - pojemną szafą (podobna znalazła się w sypialni rodziców). Projekt meblołóżka zakładał wyodrębnienie trzech stref spania rozlokowanych na różnych poziomach. Każde łóżko z półeczką na książki i lampką tworzy przytulny kącik, zapewniający prywatność we wspólnej przestrzeni. Jednocześnie jest to mebel do przechowywania, pełen skrytek, ukrytych szafek i szuflad, pozwalających schować wszystkie dziecięce skarby. Projektanci zdecydowali się na zastąpienie tradycyjnego skrzydła drzwi przesuwanym panelem w kolorze mebli z płyty stolarskiej fornirowanej jesionem. Przestrzeń na środku pokoju pozostawiono nieumeblowaną – ma być miejscem realizowania scenariuszy siostrzanych zabaw.