Na 11. piętrze apartamentowca Soho Factory mieści się 73-metrowe mieszkanie, pierwotnie pomyślane jako lokum dla dużej rodziny. Po metamorfozie przeprowadzonej przez pracownię Decoroom stało się eleganckim apartamentem dla singla. Z pierwotnego układu nawet jedna ściana nie pozostała na swoim miejscu. Powstała maksymalnie otwarta, ale subtelnie przysłonięta przestrzeń. Granicę między poszczególnymi strefami wyznaczają zaprojektowane przez architektki składane drzwi przesuwne wykonane ze szkła hartowanego w kolorze mlecznym. Ujęte w oryginalne, metalowe ramy prowadzą one do gabinetu, sypialni oraz zintegrowanej z nią łazienki. Apartament zaaranżowano w loftowej stylistyce, która w harmonijny sposób wpisuje się w historyczną tkankę odrestaurowanych, pofabrycznych obiektów starej Pragi. Projektantkom zależało, by podkreślić organiczny związek między projektem wnętrza a jego lokalizacją. Stąd w aranżacji odnajdziemy industrialne motywy subtelnie, lecz konsekwentnie przewijające się przez stylistykę poszczególnych pomieszczeń. Są to nawiązujące do elementów stalowej konstrukcji metalowe ramy, w które ujęte zostały bryły mebli, ciąg oświetlenia oraz systemy przesuwnych drzwi. Całość ubrano w elegancką biel i czerń, by podkreślić nowoczesny charakter kreacji. Przestrzeń ociepla drewno oraz z pozoru neutralne szarości. Prawdziwą ozdobą mieszkania jest gabinet. Docelowo ma on być otwarty i funkcjonować jako przedłużenie salonu, jednak można go w każdej chwili zamknąć, by zyskać odrobinę prywatności. Centralnym punktem otwartej strefy dziennej jest podwieszana ściana, na której w górnej części znalazł się telewizor, w dolnej natomiast obudowany biokominek. Wizualnie koresponduje z nim wykonana z granitu masywna wyspa, która dzięki specjalnej konstrukcji niejako unosi się kilka centymetrów nad podłogą. Stanowi ona punkt ciężkości aranżacji części kuchennej, a dodatkowo oddziela strefę gotowania od jadalni. Na jej tle niezwykle elegancko prezentuje się wysoka zabudowa, w której ukryto sprzęt AGD. Projektantki umiejętnie połączyły ją z szafą w przedpokoju, tak iż całość tworzy jeden ciąg. W mieszkaniu znalazły się dwie łazienki – jedna zintegrowana z sypialnią, druga – dla gości. Koncepcja sypialni zakładała stworzenie pomieszczenia oszczędnego w swoim wystroju, dlatego łóżko jest tu jednym z niewielu mebli. Jasny, pikowany zagłówek sprawia, że pokój staje się przytulny i delikatny. Sypialnia łączy się z łazienką, do której architekt wybrała luksusową wannę wolno stojącą oraz wysoką, oryginalną baterię zamontowaną na podłodze. Betonowe ściany nawiązują do panującej w całym wnętrzu stylistyki loft. (Tekst: Urszula Tatur)