Na początku mowa była tylko o niewielkiej, kosmetycznej przebudowie: korekcie kilku ścianek działowych, wymianie posadzek etc. Projekt jednak ewoluował i ostatecznie okazało się, iż będzie to prawdziwa rewolucja szeregowca, zatopionego do tej pory głęboko gdzieś między latami 80. a 90. Jako że od początku wiadomym było, iż ma to być bezpieczna przystań dla modelu 2+2, istotnym było uzyskanie funkcjonalnej powierzchni parteru oraz odpowiedniej liczby sypialni na piętrze. Wszystko to oczywiście z poszanowaniem możliwości technicznych konstrukcji budynku z połowy lat 70. Układ konstrukcyjny parteru pozwolił na utworzenie otwartej przestrzeni, przechodzącej płynnie z kuchni, poprzez jadalnię aż do salonu otwartego na ogród. Nowoprojektowane, szerokie na całą ścianę pokoju dziennego okno nie tylko rozświetliło wnętrze, ale też umożliwiło wgląd do ogrodu, co do tej pory było mocno ograniczone. Piętro uzyskało nieco inny podział przestrzeni z wydzieleniem 3 sypialni, garderoby oraz wspólnej łazienki. Ograniczenia budżetowe i techniczne nie pozwoliły tu na znaczną modyfikację schematu funkcjonalnego oraz układu łazienki. Architekt uwzględnił fascynację Inwestorów żeglarstwem, wprowadzając do aranżacji stoliki przypominające polery cumownicze, oświetlenie rozpięte na linkach czy plecioną linę stanowiącą przegrodę między salonem a klatką schodową. Stonowana kolorystyka i naturalne materiały stanowić mają tło dla energii i pomysłowości pociech, odkrywających każdy zakamarek dostępnej dla nich przestrzeni parteru i przyległego ogrodu. Wspólne gotowanie wymagało dostosowania przestrzeni kuchni do funkcjonowania w niej kilku osób jednocześnie. Stąd rozmiar tej części domu i odległości pomiędzy poszczególnymi elementami: zlewozmywakiem, płytą indukcyjną a lodówką. Przestrzeń parteru udało się tak zorganizować, aby zapewnić w obrębie kontakt wizualny nawet pomiędzy najbardziej oddalonymi od siebie punktami. Kuchnia została wydzielona symbolicznie poprzez wolnostojącą wyspę mieszczącą lodówki i piekarnik. Z drugiej strony wyspy znalazło się miejsce na praktyczne schowki oraz duże lustro z półką. Umiejscowiony centralnie w części dziennej stół stanowi prawdziwe serce domu. Z jednej strony spaja kuchnię z salonem, z drugiej zaś stanowi wielofunkcyjny mebel na skrzyżowaniu "szlaków" komunikacyjnych: wertykalnych (z piętra na parter i z parteru do piwnicy), jak też horyzontalnych (od wejścia do domu, poprzez wnętrze, do ogrodu). Ingerencję w elewacje zewnętrzne ograniczono do minimum celem uszanowania pierwotnego rytmu i podziału elewacji. Elementy dodane, nowe nie zaburzają dotychczasowego rytmu, a wnoszą dodatkowe walory, do tej pory nieobecne. Dostawione do elewacji od strony frontowej prostopadłościany, pełnią funkcję donic z jednej, zadaszenia wejścia z drugiej strony. Biały kolor frontu jest neutralny i nie konkuruje z sąsiedztwem. Od strony ogrodu zaś, wnęki balkonów zostały ocieplone wyściełającymi je panelami w kolorze jasnego drewna, obramienia wnęk zaś, podobnie jak elewacja frontowa, będą białe. Wnętrze i zewnętrze stanowi spójną całość bez ostentacyjnego odcinania się od sąsiedztwa. Lokalizacja: Gdańsk. Status: w trakcie realizacji. Powierzchnnia użytkowa: ok. 130 m kw.