Budynek ulokowany jest na standardowym osiedlu domów jednorodzinnych w Łaziskach Górnych. Choć powierzchnia działki jak na polskie warunki nie jest mała - wynosi 800 m kw. - jej ulokowanie pomiędzy innymi zabudowanymi posesjami stwarzało problem. Inwestorzy pragnęli, by z okien ich domu roztaczał się widok ciekawszy niż na dom sąsiada lub starą, zaniedbaną stodołę, z którą ich działka graniczy od południa. Architekci pracowni Toprojekt wyszli więc z propozycją domu atrialnego, który będzie "patrzył" na samego siebie. Projekt jednokondygnacyjnego budynku zakłada prostą bryłę w kształcie prostopadłościanu, którego dłuższe boki pozbawione otworów okiennych mogły stanąć tuż przy granicy działki. Wewnątrz bryły architekci "wycięli" trzy atria. Średnie - wejściowe, stanowi śluzę odgradzającą dom od drogi. Duże – środkowe to serce domu, przedłużenie pokoju dziennego, miejsce do którego można się dostać łatwo z każdego pomieszczenia. By zapewnić domownikom kontakt z naturą, a jednocześnie poczucie prywatności, od strony sąsiada (zachodniej) atrium osłania ażurowa ściana z drewnianych lameli oraz (w przyszłości) szpaler drzew. Wreszcie ostatnie atrium - małe, jest całkowicie przynależne do sypialni właścicieli. Roztacza się z niego widok na ogród, bo dzięki przemyślanemu posadowieniu domu udało się wygospodarować zieloną przestrzeń na tyłach posesji. Okna wszystkich sypialni zwrócone są w tą stronę i nie mają podziałów, co czyni z nich ramy kadrujące widok. Oprócz walorów czysto estetycznych zieleń pełni jeszcze jedną istotną funkcję - ma zasłaniać nieatrakcyjną stodołę sąsiada.