„Miło” postprodukcja mieści się w ścisłym centrum Warszawy w historycznej kamienicy z XIX wieku. Zadaniem architektów z pracowni Five Cell było stworzenie nowoczesnego, reprezentacyjnego wnętrza, oddającego dynamiczny charakter studia z zachowaniem industrialnego klimatu zastanej przestrzeni. Cały projekt opiera się na kompozycji szarości z ocieplającym przestrzeń drewnem. Indywidualny charakter wnętrzom nadają specjalnie zaprojektowane meble, składające się z nietypowych ażurowych elementów z kantówki brzozowej. To właśnie ten powtarzalny, drewniany moduł jest rdzeniem projektu i gra pierwszoplanową rolę na monochromatycznym tle. Nawiązuje do trudnego i złożonego procesu, jakim jest postprodukcja filmowa, w którym poszczególne komórki firmy realizują integralnie powiązane, kolejne etapy, tworząc w efekcie jedno wspólne dzieło. Istotnym założeniem projektowym była też separacja stref funkcjonalnych, definiowanych za pomocą podłogi. Strefę wejściową – połączoną z częścią rekreacyjną oraz komunikacyjną - wyznacza specjalna posadzka z przecieranego betonu, wykończonego półmatową żywicą. Tworzy ona swojego rodzaju „kręgosłup”, od którego rozchodzą się pozostałe pomieszczenia przeznaczone na kameralne spotkania z klientami. Użyto w nich, zachowaną w kamienicy, starą, dębową posadzkę, ułożoną w klasyczną jodełkę. W celu lepszego wyodrębnienia dwóch różnych typów przestrzeni, zastosowano dodatkowo szklane witryny o industrialnym podziale. Taki zabieg zapewnia naturalne oświetlenie oraz dostęp do atrakcyjnych widoków na panoramę Warszawy nawet z odległych zakątków pomieszczeń, jednocześnie podkreślając przestrzenność całości. Przeszklenia zastosowano również w strefie rekreacyjnej dla wydzielenia maszynowni, będącej swoistym sercem firmy, od której jak żyły rozchodzą się liczne instalacje zasilające komputery. Historyczny klimat kamienicy został zachowany poprzez ograniczenie nowych tynków tylko do pewnej wysokości, co pozwala łatwo zidentyfikować pierwotny układ ścian oraz warstw na surowym suficie. Wentylacje oraz instalacje poprowadzono natynkowo w malowanych na szaro oplotach, z których zwisają blaszane lampy z odzysku lub żarówki z węglowym żarnikiem. Istniejące rury grzewcze pomalowano na ciemny odcień granatu. Odzyskano także pierwotny blask okien, zdejmując z ich wewnętrznej strony starą farbę i odsłaniając tym samym drewniane ramy.